piątek, 9 grudnia 2011

Poszły kaczki ...

Po podwórku chodzą kaczki
wszystkie bose nieboraczki,
a w dodatku nie odziane
to są rzeczy niesłychane.

Choć serdaczek, choć kubraczek
mógłby znaleźć się dla kaczek...

....

Poszły kaczki do krawcowej
"Chcemy mieć kubraczki nowe"
Zimno wszystkim nam szalenie,
Pani przyjmie zamówienie"



Kaczki jak z wiersza Jana Brzechwy wybrały się na spacer :)) tylko ani śniegu, ani mrozu nie widać.
Za to leje od rana i wicher dmie. A ja, jak te kaczki zapragnęłam kubraczka. Milutkiego, cieplutkiego aby ogrzewał w zimne dni. Nie krawcowa spełniła moje życzenie, a Święty Mikołaj hi hi.



Naszyjnik z starej bombki w kształcie szyszki + łańcuszek - czemu nie ???
Poczyniłam pierwsze dekoracje w przedpokoju, drabina z balkonu będzie służyła jako wieszak na cuda wianki :))) Zdjęcia ciemne bo i pogoda taka przygnębiająca. Doczepiłam tam jeszcze u dołu drewnianego konika na biegunach aby dyndał wesoło (Dagmarko ten od Ciebie :-)



Wynalazłam też kilka pudełek starych bombek które zawisną na naszej choince.
To kolejne wykopalisko z piwnicy teścia ;)




Aby rozgrzać troszkę przedświąteczną atmosferę napiekłam pierników z masy solnej 
Absolutnie niejadalnych !!! Za to przetrwają kilka lat  !!! :)))
Wystawiłam w pracowni. Niewiele ich bo czasu brakło aby przygotować większą ilość.


Usłyszałam ostatnio dobry kawał:

Spotyka się dwóch kumpli i jeden mówi do drugiego:
Ty - pożycz mi stówę ...?
Życzę Ci stówy - odpowiada drugi

Dobrej energii na ten weekend i tych "stów"  Wam życzę jak najwięcej :)).
Jolanna.

14 komentarze:

Aneta pisze...

Piękne te stare bombki i te kortoniki jak bym u rodziców była:)
Tak właśnie wyglądały ozdoby mojego dzieciństwa.
Pozdrawiam!

ArsDecoria pisze...

ojeja,jakie piękne bombki! i ile pierniczków ;) achhh, zazdroszczę! ja w tym roku niestety nie dam rady ozdóbek zrobić... na szczęście jest to podziwiać u innych :)

pozdrawiam cieplutko!
M.

bajowka pisze...

U moich rodziców też są takie bombki, to prawdziwe skarby. A Twoje pierniczki solne są śliczne i wyglądają jak prawdziwe:)

Dag-eSz pisze...

Piękne dekoracje :))) (no oprócz koziołków :P )
a te bombki stare to wzbudzają sentyment!!! :) fajne masz skarby :) moja Mama niestety któregoś dnia wszystkie stare powywalała :///
Buziaki ślę, aaa chyba mejla naskrobię...
Pa :*

ila pisze...

Ależ skarbnica cudowności, bąbki są obłędne! Ozdoby z masy solnej ślicznie wygladają wszystkie razem, bałwanki urzekają swą urodą:)
Pozdrawiam cieplutko!

petra bluszcz pisze...

Po kolei: kaczuchy, eh współczuję im braku butków :) Kubraczek mocno futrzasty, z pięknym naszyjnikiem z muchomorków :) Super zestaw! :D Dekoracje masz prześliczne, bombki kapitalne, a solne pierniczki, cóż, zazdroszczę talentu :) Wyglądają GE-NIAL-NIE!
Pozdrawiam cieplutko!

Tomaszowa pisze...

Gdy patrzę na te bombki przypomina mi się dzieciństwo. Jak ja lubiłam moment otwierania pudeł i dekorowanie choinki z tatą. Każda bombka była jak z krainy bajek.
W tym roku również chcę zrobić wieniec z szyszek (tradycyjny kształt) o śr. 40-50cm - zaczęłam zbierać szyszki jakiś czas temu, może do Świąt zdążę:))

Pozdrawiam
Tomaszowa

Bo pisze...

bombeczki sliczne
nam w zeszlym roku tesciowka podarowala 4 cuda, jak wyrwane z poprzedniej epoki, no wygladaja jak te z czasow dziecinstwa

futrzak z naszyjnikiem bomba
muchomorkow zazdroszcze

no i brawa za 'pierniki'

juta pisze...

Mikołaj spisał się ekstra.Zapewne byłaś bardzo grzeczna:)))Kilka takich bombek posiadam i stanowią dla mnie bardzo sentymentalne wspomnienia z dzieciństwa:)
No ale te pierniczki wyglądają tak apetycznie.Żal że niejadalne:))Są piękne.
Pozdrawiam

Anabel pisze...

O rety, ale wspaniałości! Kubraczek wygląda na cieplutki i mięciutki :) Spodobało mi się też serducho z szyszek. I oczywiście pierniki - jak prawdziwe!

alizee pisze...

Też mam takie bombki, po babci, zresztą wszystkie ozdoby choinkowe u mnie to zabytki.
Futrzak fajny, ale szafę masz boską i jeszcze w zestawieniu z tymi dekoracjami... miodzio!!!!

Uściski :))

Kamila pisze...

Takie bombki to rarytas , czekam na zdjęcie udekorowanej choinki;)

miłego weekendu

ushii pisze...

aj ta pensjonarka cudna...
bombki śliczne tez takie lubię... teraz - niestety sam kiedyś przyłożyłam rękę do wywalenia wielu takich :(( ale na szczęście nie wszystkich.

wianek cudny! ja zrobiłam podobny, tylko tradycyjnie okrągły - ale mam wrażenie że jest jakby ciemniejszy, hmmm... i kombinuje ciągle jak go rozjaśnić, a nie zamalować całkiem tych szyszeczek :)

Mniej mi się tylko te poroża podobają - no ale ja bardzo anty takim trofeom jestem... choć niewątpliwie kojarzą się z jakąś chatą drewnianą zasypaną śniegiem i ogniem trzaskającym w kominku :)

Ściskam!

foxy pisze...

tak sobie podpatruję Ciebie od jakiegoś czasu.. pierniki solne bardzo mi przypadły do gustu; są takie swojskie.

i ja dołączyłam do grona blogerek,
pozwalam sobie nieśmiało zaprosić do siebie http://home-znaczy-dom.blogspot.com/

pozdrawiam ciepło