Obserwatorzy

środa, 11 sierpnia 2010

Zielnik, Kanie i Maślaki

Wczoraj na słodko, dziś na słono :)
Pierwsze zbiory leśnych przysmaków. Zacznę od Kani na które mówimy "schabowe z lasu".
Na grzybach niestety trzeba się znać. Ja od dziecka wędrowałam po lesie z moim tatą i nauczył mnie je zbierać. Mawiają, że wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko RAZ !




Przyrządzanie jest bardzo proste.Należy usunąć trzonki, zeskrobać brązowe "piegi", namoczyć w mleku,
 a potem  tak jak tradycyjne kotlety panierować w jajku i bułce tartej, pieprz i sól.
Smakują wybornie.
A maślaki, najpierw trzeba obrać ze skóry :)
potem kroję na plastry i podgotowuję ok.20 min.,
odsączam z wody i wrzucam na roztopione masełko z cebulką, dopiero teraz doprawiam pieprzem i solą.



Moje ulubione rondle z Olkusza.






2 tygodnie temu nazbierałam troszkę łąkowego ziela i zasuszyłam w grubej księdze :)
Powstał taki mały zielnik.



Tak mi się spodobał, że zrobię jeszcze większy :)) ale tym razem metodą Jadwigi z Bloga niedzielnego - zatrzymać lato.
Ziele wkładamy bezpośrednio pod szkło bez suszenia.


Miłych, ciepłych słonecznych dni dla Was.
Jolanna





46 komentarzy:

Peninia pisze...

Bardzo lubię grzybowe dania...ale zbieraczem dobrym nie jestem.Bo za bardzo się nie znam na grzybach,więc lepiej nie ryzykować.
Zielnik wyszedł Ci ślicznie:)Serdecznie pozdrawiam:)

Magda-lenka pisze...

Pierwszego grzyba w swoim zyciu znalazłam w tym roku, więc taki ze mnie grzybiarz, jak...
Twoje dania jak zwykle wyglądają przesmacznie!

Pomysł z zielnikiem dobry, tylko czy niezasuszone rośliny nie będą puszczać soków bezpośrednio na materiał lub papier w ramce?

Pozdrowionka:)

Florentyna pisze...

Uwielbiam grzybobrania!
A na kanie narobiłaś mi wielkiej ochoty:-)
Zielni bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam.

aagaa pisze...

Uwielbiam kanie w panierce!są przepyszne!Nawet schabowe się przy nich chowają!
Baaardzo podoba mi się zielnik! Chyba odgapię od Ciebie pomysł!
Buziaki

Mira pisze...

Grzybozbieractwem zarazili mnie dziadkowie. Uwielbiam włóczyć się po lesie z koszykiem i wcale nie muszę wracać do domu z pełnym. Najważniejszy jest spacer i zapach i ta niesamowita cisza lasu. Niestety od lat nie byłam na prawdziwym grzybobraniu, choć co roku obiecuje sobie, że tym razem, to już na pewno.
A maślaki, to moje ulubione grzyby. obdzieranie ich z tej śliskiej skórki to prawdziwy rytuał.
Ale mi narobiłaś smaku!

edith pisze...

zielniczek pierwsza klasa super, a rondle mmm... marzenie
ja niestety jeszcze nie miałam okazji przyrządzać potraw z grzybów wiec w tej kwestii sie nie wypowiadam hihihi pozdrawiam cieplusko

Jolanna pisze...

Magda-lenko chyba masz rację - tak pod szkło to tylko suche trawy co nie puszczają soków !
Dziękuję za pochwały mojego zielnika :)))))
Pozdrawiam serdecznie.

kajka pisze...

Zielnik przepiękny! A za grzybami nie przepadam. :-)

Miejsce Sympatycznych Klimatów... pisze...

Smakowicie się tu u Ciebie zrobiło! Pycha!

Co do zielnika - jeśli mogę podpowiedzieć - to wsadzanie jeszcze mokrych roślin za szkło nie jest dobrym pomysłem... Stając się przez kilka lat botanikiem - narobiłam mnóstwo zielników - i tych do nauki i tych dla cieszenia oka - i też kiedyś od razu włożyłam rośliny pod szkło - w efekcie co wyszło: część sgniło, część spleśniało, a spod innych na papierze, na którym zostały ułozone - wyszły brunatne plamy - ot, taka ichniejsza fizjologia... Potem jeszcze na próbę 4 takie zrobiłam, z różnymi roślinami... to samo. Rośliny powinny być suszone przełożone papierem - do tego najlepszy jest chyba papier z książki telefonicznej. Można też suszyć przez specjalny porowaty celofan. ALe - musisz się sama przekonać, ja tylko podpowiadam :)

Pozdrawiam i życzę udanych obrazów!

Rossali pisze...

Bardzo podoba mi sie ten pomysł z zielnikiem, chyba też zrobie sobie coś takiego do domciu :)

Myszka pisze...

Znam takie schabowe! Mój tata takie robił i baaardzo je lubię:)

Mili pisze...

Kanie są przepyszne. Co roku jadamy. Mamy swoje własne- osobiste- podwrkowe. Rosną u mnie za drewnianą stodołą i za płotem u sasiada. Sąsiad nigdy nei zbiera więc zbieram mu je ja :)

Fajowo wyszedl zielnik. moi znajomi na studiach robili przepiękne zielniki w twardych oprawach, przewiązane lnianym grubym sznurem. Były na zalicznie. Wszyscy chodzili po łakach i zbierali chwaściory, a pokoje akademickie były pelne zielska. Nikt nie lubił ich robić.
A pzreciez takie piękne wychodziły.

pozdrawiam

IVONNA pisze...

Uwielbiam grzybobranie i schabowe z lasu :)W tym roku niestety prawdziwy wysyp grzybów zaczął się po moim urlopie :(
Zielniczek cudnie Ci wyszedł. Ja też jestem za tym aby najpierw wysuszyć roślinki, a póżniej układać je za szkłem.
Pozdrawiam słonecznie.

m. pisze...

uwielbiam grzyby, te kanie wyglądają bardzo apetycznie. Ja na razie zadowalam się kurkami, ale już czekam na sezon jesienny :)
pozdrawiam

Romantyczna Kobieta pisze...

Mój kolega, kiedyś mi opowiadał o Kaniach ;) Ja nie przepadam za grzybami, ale chętnie bym skubnęła dla spróbowania ;)
Zielnik rewelacyjny, miłe wspomnienie lata w zimowe wieczory...
Mi się marzy bukiet z kłosów zboża, szkoda, że nie mam nigdzie takiego zbożowego pola :((
Pozdrawiam ciepło!

OLQA pisze...

reaguję na hasło "grzyby' jak Szarik na "szukaj Szarik, szukaj"- nie c mnie ie powstrzyma- a oprócz moich ulubionych kurek - kanie zajmują również honorowe miejsce:)

schola pisze...

lubię zielniki,Twój jest śliczny,a naczyniami z Olkusza też się zachwycam i ciagle coś dokupuję.Ostatnio na www.emalia.pl kupiłam biały dzbanek w czarne grochy,cudny.
Kanie i maślaki oraz inne nasze polskie grzyby uwielbiam.Fotki świetne!
Pozdrawiam...

Kasia pisze...

na grzybach się nie znam i ich nie jadam
zielnik superowy - do odgapienia :)
pozdrawiam słonecznie

Bree pisze...

Super zielnik hmmm chyba zgapie :D
Uwielbiam "te" schabowe :)Pozdrawiam serdecznie

Jolanna pisze...

Hej Babeczki =0)
dziś mam dobry zasięg i mogę pisać co rzadko mi się trafia.
Rzeczywiście pomysł aby wkładać "surowe zielsko" nie jest najlepszy.
Wejdę na stronkę www.emalia.pl - dzięki Schola.

GUSIA pisze...

Oj Kochana same pyszności u Ciebie ostatnio :o)
Jak nie placek to grzybki pod różną postacią
Pychotka...
Ja niestety na grzybach się nie znam i nigdy ich nie zbierałam :o(
Troszkę żałuje...
Co do zielnika śliczny!!!
Taki swojski taki jak lubię :o)
Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za odwiedzinki

ila pisze...

Zielnik i rondelki bajeczne, uwielbiam Twoją kuchnię, mogłabym w niej siedziec dzień i noc. Wczoraj mąż róznież przyniósł pierwsze prawdziwki i juz sie suszą na kominku. Na Święta będą jak znalazł:)
Pozdrawiam ciepło!

Ola_83 pisze...

Pomysł z zielnikiem świetny!

Uwielbiam grzyby, moim faworytem są kurki!

pozdrawiam serdecznie i zapraszam na moje candy:)

Our Homemade Home pisze...

Uwielbiam kanie i zazdrosze tych pysznych zdobyczy. Bardzo mi sie podoba Twoj rondelek z grzybkami, zdradzisz mi gdzie mozna taki kupic bo ja bardzo grzybkowa jestem:)
Pozdrawiam cieplutko:)

Sentimental Living pisze...

Ależ apetycznie i cudnie wyglądają u Ciebie te grzybki, ja nie przepadam za nimi, ale tak jak je tutaj pokazałaś, mmm .. chyba bym się skusiła:)pozdrawiam letnio:)

Sentimental Living pisze...

Ależ apetycznie i cudnie wyglądają u Ciebie te grzybki, ja nie przepadam za nimi, ale tak jak je tutaj pokazałaś, mmm .. chyba bym się skusiła:)pozdrawiam letnio:)

Virginia pisze...

Smaczny post i wspaniałe zdjęcia!
pozdro

paula_71 pisze...

Grzybki zbierać bardzo lubię,niestety ostatni raz robiłam to 3 lata temu :(
Gorzej u mnie z ich jedzeniem,właściwie jadam tylko marynowane :)
Może kiedyś mi przejdzie i będę się nimi rozkoszować w różnych daniach i kombinacjach...

Zielniczek bardzo ładny,będzie fajną pamiątką letnich spacerów w zimne dni.

Pozdrawiam serdecznie.

karolina pisze...

Uwielbiam takie zielniki. Nawet mam jeden w domu, ale już stareńki i można by go odświeżyć. Rondelki pierwsza klasa, w takich sama przyjemność coś pitrasić.
A takie "kotlety" to palce lizać, ja lubię jeszcze panierowane boczniaki:)
Dla Was też jeszcze dużo słonka i dobrych zbiorów:))

ela pisze...

A mi najbardziej na Twoich zdjeciach podoba sie to cuś cuś w tle, biała szfeczka i rózności na niej, i biały jak dobrze widzę młynek ! , i cała reszta też drobności na tym zdjęciu
na zdjeciach Twoich najbardziej podobaja mi sie ;))

aga pisze...

Zielnik już "zgapiłam" poleciałam na łąkę naniosłam kwiecia i sie suszy...grzybki mniam ja tez uwielbiam!Pięknie u Ciebie jak zwykle!Pozdrawiam :)

Jolanna pisze...

Our Homemade Home - rondelki mają już 15 lat :) ale pewnie trafisz jeszcze podobne.
Cieszę się że Was zainspirowałam zielnikiem.
Czekam teraz na ich prezentacje na Waszych blogach.
Buziaki

alizee pisze...

Nie jestem fanką grzybów, nie przepadam za nimi, a o zbieraniu nie ma mowy ;-)
Ale na Twoich fotkach wyglądają dość apetycznie tak, że być może skusiłabym się spróbować :)
Zielnik fantastyczny, odgapię z pewnością :))

Ściskam :))

ika pisze...

grzybobrania czas zacząć, tym bardziej, że pogoda im służy i pewnie rosną aż szumią ;)

zielnik bardzo oryginalny
dziękuje za dobre słowo!
Pozdrawiam

Dag-eSz pisze...

Piękny zielnik :) na grzybach się nie znam :/ ale jadam kupne ;) i jak schabowe jadam boczniaki - pycha ;) buziaki :)

folkmyself pisze...

Ja do kani mam dystans, kupuję czasem w sklepie ale sama nie zbieram.
Zielnik robi ogromne wrażenie!

Bea pisze...

Kanie są pyszne! Jestem leśną babką, uwielbiam zbierać grzyby i je przyrządzać.Piękny zielnik Jolanno. Garnki w moim stylu. Smakowite zdjęcia!

jadwiga pisze...

Odkąd raz nazbierałam szatanów (takie grzyby) i kobieta zwróciła mi uwagę, że one trujące , nie zbieram, nie ryzykują a maślaki w occie na święta -pycha
pozdrawiam

Mia pisze...

Aż wstyd się przyznać, ale w życiu na grzybach nie byłam :) Muszę to naprawić, bo twoje przetwory wyglądają bardzo zachęcająco. I świetnie wpasował się w klimat kuchni zielnik. Bardzo mi się podoba.
Pozdrowienia

marikodzi pisze...

Mniam, za grzybami przepadam (o czym wiesz), choć ze względów bezpieczeństwa zbieram tylko podgrzybki, w dodatku co może być lepszego, niż szwędanie się po lesie z dociekliwością Sherlocka Holmesa: "gdybym był/była grzybem, to gdzie bym się ukryła?" i piosenką na ustach "kiedyś cię znajdę..." :D
Zielnik cudowny, w zimie będzie przypominał pełnię letnich bogactw!

Nela pisze...

Uwielbiam chodzić na grzyby. Znajdywaniu kolejnych okazów towarzyszy zawsze stłumiony okrzyk radości - stłumiony, bo przecież w lesie nie wolno hałasować. Tak uczyli nas rodzice. Uczyli też, że nie wolno niszczyć żadnych grzybów, nawet niejadalnych, bo są one ozdobą lasu. Do dziś smuci mnie widok poprzetrącanych i rozdeptanych muchomorów. Zielnik super. Marzy mi się zrobienie takiego tematycznego. Pozdrawiam Cię cieplutko.

Febe pisze...

Przepis na kanie koniecznie wypróbuję - rosną u mnie w ogrodzie. Ja też zawsze chodziłam na grzyby z rodzicami :)

ushii pisze...

oj, takie kanie to smak mojego dzieciństwa, rosły tonami koło domu wujka i jedliśmy z bratem je na potęgę :)

Zielnik fajny, a jeszcze bardziej podoba mi się to całkiem ostatnie zdjęcie, półka wygląda jak ze skandynawskiej gazetki!

blog niedzielny pisze...

ja juz tak dawno nie jadlam kani ze zapomnialam jak smakuja, i chetnie pzrypmnialabym sobie o jego smaku ,niestety cos takiego jak kanie to tu nie rosnie,nawet mleczy na miod ciezko bylo mi uzbierac, dziekuje ze wspomnialas o mnie na swoim blogu :) :) :) zielniki sa piekne bo kazdy inaczej wychodzi,nawet na Twoim widac piekno natury

Zuzanna pisze...

Uwielbiam kanie takie a la schabowy, jajecznicę z kurkami i smażone prawdziwki z cebulką i serkiem mascarpone :) Mniam

Śliczna biała półeczka.

Pozdrawiam
Zuzanna

antilight pisze...

Oh tak! Kanie obok kurek to moje ulubione grzyby! Co tam komu po prawdziwkach kiedy taka panierowana kania jest de best! A pomysł na zielnik świetny :) Bardzo ładna dekoracja na ścianę czy półkę :)