Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balkon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balkon. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 lipca 2012

Wieczór na balkonie

Cisza złamana popiskiwaniem kołujących jaskółek, zapach palonych świec i kadzidełek - czas spędzony z moją Alicją ( reszta na wakacyjnych rozjazdach) bezcenne chwile, długie rozmowy do późna, śmiechy i słodki deser na przystawkę - bita śmietana + jagody + pokruszone bezy + uprażone płatki migdałowe.
Nie zdążyłam sfotografować bo zniknął raz dwa trzy - kto zjadł? MY !






Nie szukaj szczęśliwych chwil, spraw aby każda chwila była szczęśliwa.
Jolanna


czwartek, 11 sierpnia 2011

Parawan na balkonie

Zdecydowałam ... pomalowałam na niebiesko i jestem z tej decyzji zadowolona. Kolor mieszałam sama - biała akrylowa + niebieski pigment. Wyszedł taki niebieski vintage. Na górze umocowałam za pomocą kleju na gorąco stare szachowe pionki, pełnią funkcję ozdobnych tralek. Pozostawiłam je takie poprzecierane, tylko lekko pomazałam na błękit.



Mocno wiało i trudno było zrobić zdjęcia, wszystko chybotało. Serwetka falowała w górę i w dół ~ ~, zasłonki fruwały na prawo i lewo  / nie pomyślałam aby zrobić mocowania na dole, ale to się da naprawić /
wiatr postrącał nawet poduchy z krzeseł.


Pełne wiadro jabłek prosto z drzewa od przyjaciół .


I nowość / starość / na naszym balkonie - żardiniera - czyli stolik na kwiaty.
Mąż  ją znalazł na złomowisku. 



Trzeba jej będzie poświęcić troszkę pracy bo stan jak widać ciut opłakany ha ha !


Na pracę przyjdzie czas, teraz chwila relaksu na balkonie. Potem upiekę szarlotkę i zaczynam weekend.
Miłych chwil i Wam życzę Moi mili.
Jolanna



wtorek, 7 września 2010

Balkonowe dekoracje i moje malowanie

Witajcie,
Serdecznie dziękuję za przemiłe, ciepłe słowa jakie napłynęły do mnie ostatnio, pomimo mojej rzadkiej korespondencji do Was (wina mojego zasięgu pojawia się na chwilkę i znika całkowicie na parę dni). Bardzo jest mi smutno z tego powodu, że nawet u siebie nie mogę wystawić komentarza w odpowiedzi. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. Jakoś przetrwam do XII... uh! Do tego jeszcze zepsuł mi się aparat fotograficzny i będę zmuszona robić zdjęcia telefonem póki co :((
 Jesień już przyszła na mój balkon, w balii i kociołku zakotwiczyły wrzosy i  nawłoć, mój Mikołaj mówi, że to miotełki.









Moje nowe nabytki - udało mi się je zdobyć okazyjnie.
Uwielbiam je za ten kolor akwamaryny i wspomnienia z dzieciństwa.
Babcia zawsze wysyłała mnie do punktu wymiany butli  (w moim rodzinnym mieście taki był)- oddawało się pusty syfon, a wymieniało na pełny.
To było moje zadanie - "Jolcia biegnij napełnić syfon" potem wpadało parę grosików do skarbonki na lody :))

Fajnie to teraz powspominać.





Takie syfony to czasy mojej babci, u rodziców był syfon na naboje- już nie ze szkła - tylko metalowy.

Stare heble to prezent od teścia.


A teraz na Waszą prośbę ujawniam - moje malowanie :)
Ten obraz powstał bardzo dawno temu, byłam wtedy w liceum.
Z nim wiąże się pewna historyjka, otóż ja byłam cienka z matematyki,
 pani magister upatrzyła sobie mnie
 i często wzywała do tablicy, na moje nieszczęście niestety.
Pamiętam jak kiedyś przestałam prawie całą godzinę lekcyjną pod tablicą - bo nie znałam regułki.
Taka cicha lekcja - wszyscy siedzieli w ciszy. 
Odkąd pokazałam swoje prace na szkolnej wystawie - Moje pasje - ( tam pokazałam właśnie ten obraz olejny) miałam spokój z matematyką.
 Przez 1/2 roku, już ani razu nie stanęłam przy tablicy.

Oto mój wybawca




Olejami nie malowałam już od 14 lat. 
Praca zawodowa i potem rola mamy tak mnie pochłonęły, że zupełnie się zatraciłam.
Teraz postanawiam to naprawić.
Wracam do malowania.
Już niebawem będę pokazywać jak powstaje mój pejzaż.
Bardzo się za tym stęskniłam, szczególnie za zapachem terpentyny, oleju lnianego i werniksów hi hi hi.
Lubię ten zapach farb.

Miłego Dnia
Jolanna


niedziela, 18 lipca 2010

Letnie wieczory na balkonie

Letnie wieczory .... w blasku świec ... na moim balkonie.
Czasem wystarczy tak niewiele aby poczuć się szczęśliwym...























Pozdrawiam serdecznie.
Jolanna





wtorek, 29 czerwca 2010

Zmiany balkonowe

Witam w ten cudny letni dzień :)
Pokażę dziś jakie zmiany poczyniłam na balkonie.



Wiosna kwitła kolorowym kwieciem, do tej pory mam jeszcze stokrotki w czerwieni, ale lato kwitnie bielą.
Pojawiły się białe pelargonie - prezent od mojej cioci :) trudem zdobyte - problem jest z ich zakupem, nigdzie nie ma. Na szczęście je mam :))
Bakopa którą kocham od zawsze i szukam jeszcze białych hortensji, jak natrafię to na pewno kupię :)
Ach i lawendę muszę koniecznie zdobyć, tylko po takie kwiaty czeka mnie wyprawa do miasta :)) bo w lesie nie rosną hi hi, ale rosną za to  takie cudowne maleńkie białe kwiatuszki nie znam nazwy - jak znajdę to podam - sama jestem ciekawa.
Uplotłam z nich wianek i panoszą się prawie w każdym zakątku mojego domu.





Przemalowałam mój balkonowy komplet, wcześniej wyglądał tak...



Teraz tak :)


Zaletą bieli jest to że dodaje wdzięku, lekkości i elegancji.
WIDAĆ JĄ DOBRZE O ZMROKU !!!
To jest świetne - wieczorem ta biel jest zaczarowana - nocą  widać doskonale :)
 każdy, nawet najmniejszy kwiatuszek.


Wymyśliłam jeszcze coś takiego ... 
Zapomniałam pokazać, że w moim przedpokoju był taka półka wieszak. Wyniosłam ją do piwnicy podczas remontu i tam sobie poleżała 2 m-ce.
Nie chciałam jej wieszać ponownie ponieważ teraz jest za masywna do przedpokoju, wisiała w miejscu gdzie obecnie stoi bieliźniarka.
Obydwa meble przytłoczyłyby wnętrze. Nie wiedziałam co z nią począć .
Była taka



Odwrócona do góry nogami :)
Postanowiłam zrobić z niej PŁOTEK.
Pobieliłam ją.





Płotek ustawiłam na granicy z balkonem sąsiadów :)







Przybyła mi też stara lampa karbidowa - takie lampy były używane przez kolejarzy.
Mój tata zabierał ją na ryby :) teraz zamieszka ze mną.






Taki mały skalniaczek mi powstał, jak widać stokrotkom jest dobrze :)


Czarnula też uwielbia wylegiwać się na balkonie w promieniach słońca :)
Drzewko na stoliku  to samo, które mąż podarował mi w marcu, ładnie się rozkrzewiło. Teraz latem trzymam je na dworze, ale musi być w cieniu, postawiłam je tu tylko do sesji zdjęciowej :)


Dużo pozytywnej energii wysyłam do Was Moi Mili.
Jolanna


niedziela, 30 maja 2010

Le jardin fleuri

Witam Moich Gości :)
Słońce tak pozytywnie nastraja !!! Pokażę co w międzyczasie remontowych zmian zmajstrowałam.
Skrzynki na owoce zamieniłam na skrzynki kwiatowe.



Skrzynka na owoce była jaśniutka. Długo szukałam odpowiedniej bejcy aby ją postarzyć.
I w końcu zrobiłam sama !
Teraz skrzynia ma naprawdę odcień starego drewna.




Skrzynkę na koniec przetarłam na szaro i biało. Napis malowany od ręki.


A oto przepis na moją bejcę w kolorze starego drewna;


napar z liściastej czarnej herbaty + kilka kropel pigmentu do farb w kolorze czerni = stare drewno


Odcień dobieramy czyli mieszamy obydwa składniki według własnego uznania :)





Wymalowałam też plastikową wysoką donicę - kielich - oczywiście na cynk ! :))





Ta skrzyneczka na drugim planie wymalowana bejcą w kolorze ciemnego orzecha, ale jeszcze ją postarzę i powiem, że bardziej mi odpowiada ta moja bejca ;)
Na balkonie mamy jeszcze huśtawkę.



Teraz przyszedł dla mnie czas na sprzątanie, a Wam
wysyłam mnóstwo Słońca  wraz z cudownie wyciągającym się ku promieniom bratkami.





Jolanna