Obserwatorzy
Etykiety
angels
(3)
anioły
(4)
balkon
(8)
biżuteria
(2)
Boże Narodzenie
(6)
dekoracje
(37)
domki
(19)
hand made by Jolanna
(20)
jesień
(7)
Jolanna piecze
(4)
kuchnia
(14)
lato
(7)
ładne rzeczy
(6)
madonny
(1)
masa solna
(7)
moje inspiracje
(1)
moje łupy
(6)
moje malowanie
(27)
moje metamorfozy
(7)
na ludowo
(2)
Natura
(11)
pamiątki
(4)
pokój dzieci
(9)
przedpokój
(5)
ramki
(5)
shabby chic
(17)
sprzęty sprzed lat
(1)
stare meble
(2)
szyldy
(2)
święta
(10)
tabliczki
(1)
uchwycone
(5)
w terenie
(8)
Wielkanoc
(10)
wieszaki
(7)
wiosna
(3)
z pomysłem
(4)
z życia wzięte
(2)
zabawki z tamtych lat
(4)
zima
(8)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
sobota, 31 marca 2018
piątek, 30 marca 2018
czwartek, 29 marca 2018
Radosnej Wielkanocy
Na szczęście u nas nie spadł śnieg więc nie będę mylić świąt ... zima za bardzo się rozpanoszyła i rządzi na całego. Może zając marcowy ją pogoni w las.
Zająca wymalowałam akrylami / na cieniutkim drewnianym płacie - uszczelnia się tym dachy /
i wycięłam. Teraz czeka mnie pieczenie i sprzątanie ... malowanie jajek zostawiam dzieciom.
Wszystkiego dobrego w te święta dla Was
:J
sobota, 26 marca 2016
Portret kogoś bliskiego ...
W tym roku nie robiłam dekoracji na Wielkanoc - nie chciało mi się. Malowane zające poleciały do przyjaciół, a dom zdobią tylko kwiaty w wazonie. Za to namalowałam portret Jezusa, a właściwie tylko wstępny zarys bo chciałabym go uchwycić w całej postaci. Moja mama widząc go powiedziała:
- "O ! Czesław Niemen "
- no ręce mi opadły,
ale chyba Czesław by się nie obraził za tak zacne porównanie :)
- "O ! Czesław Niemen "
- no ręce mi opadły,
ale chyba Czesław by się nie obraził za tak zacne porównanie :)
Dużo radości i pogody ducha dla Was.
poniedziałek, 21 marca 2016
sobota, 19 kwietnia 2014
piątek, 6 kwietnia 2012
Wesołych Świąt
Kochani
Dziękuję za wszystkie życzenia jakie już do mnie napłynęły - te drogą łańcuszkową także :) Ja również do Was Moi Drodzy przesyłam wiele ciepła, aby ten świąteczny czas pozwolił Wam na odpoczynek, zadumę i radość jaką niesie ze sobą Zmartwychwstanie !
Święta spędzę polegując - angina mnie dopadła i na nic siły nie mam, tak więc śniadanie do łóżka i relax.
Pomału przygotowania idą w przód, jajka już pomalowaliśmy, babeczki do schrupania w piecu - tylko aby sił starczyło :) Zanim mnie dopadł wirus zdążyłam jeszcze małą dekorację przygotować. Wykorzystałam stary fotodruk - był zniszczony więc wycięłam tylko mały fragment i oprawiłam w ramkę. Do klosza od Ity dopasowałam ramkę z siatką ogrodzeniową (znalazłam kawałek tej siatki podczas spaceru) jak również przytaszczyłam znalezioną w chaszczach samotną płytkę chodnikową - ja zawsze skarby znajduję :)))
Wszystko razem do kompletu stworzyło taką kompozycję ...
Dziękuję za wszystkie życzenia jakie już do mnie napłynęły - te drogą łańcuszkową także :) Ja również do Was Moi Drodzy przesyłam wiele ciepła, aby ten świąteczny czas pozwolił Wam na odpoczynek, zadumę i radość jaką niesie ze sobą Zmartwychwstanie !
Święta spędzę polegując - angina mnie dopadła i na nic siły nie mam, tak więc śniadanie do łóżka i relax.
Pomału przygotowania idą w przód, jajka już pomalowaliśmy, babeczki do schrupania w piecu - tylko aby sił starczyło :) Zanim mnie dopadł wirus zdążyłam jeszcze małą dekorację przygotować. Wykorzystałam stary fotodruk - był zniszczony więc wycięłam tylko mały fragment i oprawiłam w ramkę. Do klosza od Ity dopasowałam ramkę z siatką ogrodzeniową (znalazłam kawałek tej siatki podczas spaceru) jak również przytaszczyłam znalezioną w chaszczach samotną płytkę chodnikową - ja zawsze skarby znajduję :)))
Wszystko razem do kompletu stworzyło taką kompozycję ...
Kartka od Ushii z zeszłego roku :)
Mechaniczna kura z lat 80-tych
Jolanna
sobota, 23 kwietnia 2011
Wielkanoc w moim domu
WIELKANOC -piękna, radosna i kolorowa - taka powinna być. Pełna nadziei i miłości.
Serdecznie dziękuję za życzenia jakie już do mnie napłynęły, jak i te które tu pozostawicie :)
Jajka już wybarwione , dzieci pomalują na nich swoje wzroki, mnie czeka jeszcze pieczenie mazurka kajmakowego którego uwielbiam. Po południu idziemy święcić potrawy na wielkanocny stół, o symbolice potraw wielkanocnych możecie poczytać u Artsajke
Serdecznie dziękuję za życzenia jakie już do mnie napłynęły, jak i te które tu pozostawicie :)
Jajka już wybarwione , dzieci pomalują na nich swoje wzroki, mnie czeka jeszcze pieczenie mazurka kajmakowego którego uwielbiam. Po południu idziemy święcić potrawy na wielkanocny stół, o symbolice potraw wielkanocnych możecie poczytać u Artsajke
Wesoły gumowy pisklak to pamiątka z dzieciństwa mojego męża
ma już ponad 40 lat :)
Te jajeczka zostały już ozdobione przez Alicję i Mikołaja :)
To co najważniejsze w Świętach Wielkanocnych to WIARA, NADZIEJA I MIŁOŚĆ.
Jeśli chcesz poznać Boga - zaufaj mu !
Bądź jak dziecko biorące ojca za rękę.
Jeśli jesteś niewierzącym lub wątpiącym w jego istnienie - to cytat który bardzo lubię - autora nie znam:
"Boga nie ma - sam mi o tym powiedział "
foto grafika Google
Moi Drodzy
Niech Zmartwychwstały Chrystus będzie dla Was
światłem dnia codziennego,
nadzieją w przeciwnościach losu,
pokojem w zgiełku świata,
i miłością otaczających Was osób.
Jolanna
czwartek, 21 kwietnia 2011
Obrzędy i zwyczaje Wielkiego Tygodnia
Ostatnim okresem Wielkiego Postu jest Wielki Tydzień, którego każdy dzień ma swoje znaczenie. Zwyczaje wielkotygodniowe pozostają w związku z obrzędami kościelnymi.
Na Śląsku w zwyczaju było, że w kresie Wielkiego Tygodnia rolnikom nie wolno było rozpoczynać żadnych prac polowych. Istniał także przesąd, że w tym czasie nie wolno było głośno mówić, krzyczeć czy śpiewać.
Uważano, że każdy kto umrze w Wielkim Tygodniu idzie wprost do nieba, ponieważ niebo jest wtedy otwarte.
Wielka Środa - w tym dniu na Śląsku organizowano tzw. palenie żuru. Zwyczaj polegał na paleniu gałęzi, szmat, mioteł... tego czego pozbywano się z gospodarstw podczas wiosennych porządków. Zazwyczaj było to widowisko dla całej wsi, któremu towarzyszyły śpiewy i okrzyki (np. "żur palę, buchty chwalę, co krok to snop") Mniej rozpowszechnionym zwyczajem było wypędzanie lub palenie Judasza. Jeden z uczestników obrzędu przebierał się za Judasza, którego wśród hałasu wypędzano z kościoła, następnie przedstawiającą go kukłę palono. Powstały w ten sposób popiół zbierano i rozsypywano, co miało zapewnić urodzaj.
Wielki czwartek - najbardziej popularnym zwyczajem było chodzenie z tzw. kołatkami, klepaczkami lub grzechotkami. Do dziś można zaobserwować jego pozostałość w kościele. Zamiast dzwonów używa się właśnie kołatek co buduje atmosferę powagi i żałoby. Podobnie z kościelnymi dzwonami, które milkną aż do Wielkiej Soboty.
Wielki Piątek- był to dzień najbogatszy w przesądy i obrzędy ludowe. Do powszechnie praktykowanych zwyczajów należało obmywanie się w rzece, strumyku, czy stawie. Bardzo istotna była pora - koniecznie poranek, ale przed wschodem słońca. Obmywano się w wodzie płynącej z zachodu na wschód zachowując całkowite milczenie, aż do powrotu do domu. Oczyszczająca moc wody miała zapewnić zdrowie na cały rok.
Z wielkim piątkiem związana była także tradycja picia wódki, według powszechnej opinii kto w tym dniu nie wypił kieliszka, będzie pijakiem przez cały rok. Poza tym można się było dowiedzieć jaka w kolejnych miesiącach będzie pogoda. Grzmot lub deszcz oznaczał urodzaj i suchy rok, słońce - rok mokry i niezbyt pogodny. Powszechny był także zakaz prac polowych.
Wielka Sobota - tradycyjnym obrzędem jest święcenie ognia, wody oraz potraw przygotowanych na święta.
Ogień jest środkiem odstraszającym złe moce i oczyszczającym. Podobnie woda, którą w czasie Świąt Wielkanocnych święcono izby, potrawy, obejścia i pola.
Ciekawa jestem czy u Was przetrwały jakieś inne zwyczaje oprócz święcenia potraw.
O obrzędach Wielkanocnych chyba nie trzeba pisać bo każdy je zna :)
U nas przygotowania do Świąt pełną parą. Czeka nas jeszcze malowanie pisanek i pieczenie ciast.
Ustawiłam figurki zajączków bo na Śląsku to właśnie zajączek w Niedzielę Wielkanocną przynosi dzieciom prezenty. Najczęściej chowa je w przydomowych ogródkach, na gniazdkach z siana. Kto nie ma ogrodu własnego - szuka prezentów ukrytych pod łóżkiem lub po kątach domu.
Na Śląsku w zwyczaju było, że w kresie Wielkiego Tygodnia rolnikom nie wolno było rozpoczynać żadnych prac polowych. Istniał także przesąd, że w tym czasie nie wolno było głośno mówić, krzyczeć czy śpiewać.
Uważano, że każdy kto umrze w Wielkim Tygodniu idzie wprost do nieba, ponieważ niebo jest wtedy otwarte.
Wielka Środa - w tym dniu na Śląsku organizowano tzw. palenie żuru. Zwyczaj polegał na paleniu gałęzi, szmat, mioteł... tego czego pozbywano się z gospodarstw podczas wiosennych porządków. Zazwyczaj było to widowisko dla całej wsi, któremu towarzyszyły śpiewy i okrzyki (np. "żur palę, buchty chwalę, co krok to snop") Mniej rozpowszechnionym zwyczajem było wypędzanie lub palenie Judasza. Jeden z uczestników obrzędu przebierał się za Judasza, którego wśród hałasu wypędzano z kościoła, następnie przedstawiającą go kukłę palono. Powstały w ten sposób popiół zbierano i rozsypywano, co miało zapewnić urodzaj.
Wielki czwartek - najbardziej popularnym zwyczajem było chodzenie z tzw. kołatkami, klepaczkami lub grzechotkami. Do dziś można zaobserwować jego pozostałość w kościele. Zamiast dzwonów używa się właśnie kołatek co buduje atmosferę powagi i żałoby. Podobnie z kościelnymi dzwonami, które milkną aż do Wielkiej Soboty.
Wielki Piątek- był to dzień najbogatszy w przesądy i obrzędy ludowe. Do powszechnie praktykowanych zwyczajów należało obmywanie się w rzece, strumyku, czy stawie. Bardzo istotna była pora - koniecznie poranek, ale przed wschodem słońca. Obmywano się w wodzie płynącej z zachodu na wschód zachowując całkowite milczenie, aż do powrotu do domu. Oczyszczająca moc wody miała zapewnić zdrowie na cały rok.
Z wielkim piątkiem związana była także tradycja picia wódki, według powszechnej opinii kto w tym dniu nie wypił kieliszka, będzie pijakiem przez cały rok. Poza tym można się było dowiedzieć jaka w kolejnych miesiącach będzie pogoda. Grzmot lub deszcz oznaczał urodzaj i suchy rok, słońce - rok mokry i niezbyt pogodny. Powszechny był także zakaz prac polowych.
Wielka Sobota - tradycyjnym obrzędem jest święcenie ognia, wody oraz potraw przygotowanych na święta.
Ogień jest środkiem odstraszającym złe moce i oczyszczającym. Podobnie woda, którą w czasie Świąt Wielkanocnych święcono izby, potrawy, obejścia i pola.
Ciekawa jestem czy u Was przetrwały jakieś inne zwyczaje oprócz święcenia potraw.
O obrzędach Wielkanocnych chyba nie trzeba pisać bo każdy je zna :)
U nas przygotowania do Świąt pełną parą. Czeka nas jeszcze malowanie pisanek i pieczenie ciast.
Ustawiłam figurki zajączków bo na Śląsku to właśnie zajączek w Niedzielę Wielkanocną przynosi dzieciom prezenty. Najczęściej chowa je w przydomowych ogródkach, na gniazdkach z siana. Kto nie ma ogrodu własnego - szuka prezentów ukrytych pod łóżkiem lub po kątach domu.
Takie ciekawe dekoracje znalazłam u Marthy Stewart, może kogoś zainspirują :)
Wrócę tu w Wielką Sobotę aby złożyć Wam życzenia. Teraz uciekam bo praca czeka.
Do miłego.
Jolanna
piątek, 2 kwietnia 2010
Wielkanocne życzenia i refleksje.
"W rytm melodii jakiejś sennej
Kołyszą się stare drzewa,
Płynie falą dech wiosenny,
W sercu puka coś, coś śpiewa"
Z nastrojów wiosennych Tadeusz Boy-Żeleński
Witajcie moi Drodzy Goście.
Święta to czas, kiedy pieczołowicie pielęgnujemy tradycje rodzinne, zwyczaje i smaki. Na stołach króluje korowód słodkości spowity mgiełką nostalgii. Cieszymy się marzeniami o słodkim, świątecznym lenistwie.
Cieszymy się, bo przecież po to są święta...
Cieszymy się jak najdłużej. Dopóki sami nie poczujemy ciężaru własnego krzyża i nie przypomnimy sobie,
dlaczego co roku możemy przeżywać radość Zmartwychwstania.
Dopóki nie zrozumiemy,
że nie ma ulgi bez cierpienia, nie ma radości bez smutku, nie ma drogi bez wybojów, nie ma uśmiechu bez łez goryczy.
I nie można rozpoznać szczęścia nigdy nie doświadczając bólu odrzucenia.
I nie byłoby Zmartwychwstania bez ofiary krzyża.
Lubię WIELKANOC za tę radość jaką niesie ze sobą, radość przychodzącą nagle i jak światło błyskawicy rozjaśniającą smutek, radość zwycięstwa dobra nad złem, wiarę w egzystencję po śmierci... życia pełnego i prawdziwego, wolnego od zmartwień i trosk.
Śpiewając Wielkanocne ALLELUJA !!! pomyślę o moich bliskich, którzy odeszli z tego Świata z nadzieją ponownego ich spotkania i życia wiecznego.
Weselcie się i radujcie bo MIŁOŚĆ zwyciężyła !!!
Kilka radosnych zdjęć z naszego domku :)

Kołyszą się stare drzewa,
Płynie falą dech wiosenny,
W sercu puka coś, coś śpiewa"
Z nastrojów wiosennych Tadeusz Boy-Żeleński
Witajcie moi Drodzy Goście.
Święta to czas, kiedy pieczołowicie pielęgnujemy tradycje rodzinne, zwyczaje i smaki. Na stołach króluje korowód słodkości spowity mgiełką nostalgii. Cieszymy się marzeniami o słodkim, świątecznym lenistwie.
Cieszymy się, bo przecież po to są święta...
Cieszymy się jak najdłużej. Dopóki sami nie poczujemy ciężaru własnego krzyża i nie przypomnimy sobie,
dlaczego co roku możemy przeżywać radość Zmartwychwstania.
Dopóki nie zrozumiemy,
że nie ma ulgi bez cierpienia, nie ma radości bez smutku, nie ma drogi bez wybojów, nie ma uśmiechu bez łez goryczy.
I nie można rozpoznać szczęścia nigdy nie doświadczając bólu odrzucenia.
I nie byłoby Zmartwychwstania bez ofiary krzyża.
Lubię WIELKANOC za tę radość jaką niesie ze sobą, radość przychodzącą nagle i jak światło błyskawicy rozjaśniającą smutek, radość zwycięstwa dobra nad złem, wiarę w egzystencję po śmierci... życia pełnego i prawdziwego, wolnego od zmartwień i trosk.
Śpiewając Wielkanocne ALLELUJA !!! pomyślę o moich bliskich, którzy odeszli z tego Świata z nadzieją ponownego ich spotkania i życia wiecznego.
Weselcie się i radujcie bo MIŁOŚĆ zwyciężyła !!!
Kilka radosnych zdjęć z naszego domku :)
Z całego serca chcę podziękować cudownym blogowym koleżankom za piękne wielkanocne prezenty jakimi mnie obdarowały.
Wszystko oczywiście pokażę w kolejnym poście.
Życzę Wam uskrzydlonej wiary
i radości Wielkiej Nocy w gronie najbliższych.

foto grafika Google
!!! WESOŁEGO ALLELUJA !!!
Jolanna z rodziną
Subskrybuj:
Posty (Atom)









