Dziękuję pięknie za ciepłe komentarze odnośnie obrazu :) ciągle czeka na dokończenie, mam nadzieję, że w ten weekend to się stanie. Doba za krótka na moje przyjemności.
Dziś pochwalę się nową zdobyczą - pięknym starym krzesłem jakie udało mi się upolować. Znalazłam je w sklepie papierniczym, stało sobie samotnie w korytarzu przed wejściem do sklepu - zakurzone, pochlapane farbą i kiedy tylko tam byłam serce się ściskało aby je przygarnąć. Tak deptałam, dopytywałam czyje to, czy można kupić.... aż w końcu po miesiącu ... dostałam - gratis :))) Może Pani je wziąć za darmo - usłyszałam.
Jak była moja radość to Wy sami wiecie i tak teraz stoi sobie odczyszczone w przedpokoju.
Na spodzie etykieta - Zakłady Przemysłu Meblarskiego - Radomsko - materiał naturalne drewno bukowe.
Dziś pochwalę się nową zdobyczą - pięknym starym krzesłem jakie udało mi się upolować. Znalazłam je w sklepie papierniczym, stało sobie samotnie w korytarzu przed wejściem do sklepu - zakurzone, pochlapane farbą i kiedy tylko tam byłam serce się ściskało aby je przygarnąć. Tak deptałam, dopytywałam czyje to, czy można kupić.... aż w końcu po miesiącu ... dostałam - gratis :))) Może Pani je wziąć za darmo - usłyszałam.
Jak była moja radość to Wy sami wiecie i tak teraz stoi sobie odczyszczone w przedpokoju.
Na spodzie etykieta - Zakłady Przemysłu Meblarskiego - Radomsko - materiał naturalne drewno bukowe.
Poszewka w dzikie kaczki wyszperana na szmatkach.
Zrobiłam też małe przemeblowanie - walizki przywędrowały do przedpokoju - mam więcej miejsca w salonie ;) Przygotowania do świąt w tym roku jakoś tak niespiesznie idą, nie kupuję nowych ozdób bo już miejsca na nie brak, za to wystroiłam w pióra zeszłoroczny wieniec. Te blado błękitne kolory poskromią niespokojną duszę.
Pozdrawiam moi Mili.
Jolanna





