Obserwatorzy
Etykiety
angels
(3)
anioły
(4)
balkon
(8)
biżuteria
(2)
Boże Narodzenie
(6)
dekoracje
(37)
domki
(19)
hand made by Jolanna
(20)
jesień
(7)
Jolanna piecze
(4)
kuchnia
(14)
lato
(7)
ładne rzeczy
(6)
madonny
(1)
masa solna
(7)
moje inspiracje
(1)
moje łupy
(6)
moje malowanie
(27)
moje metamorfozy
(7)
na ludowo
(2)
Natura
(11)
pamiątki
(4)
pokój dzieci
(9)
przedpokój
(5)
ramki
(5)
shabby chic
(17)
sprzęty sprzed lat
(1)
stare meble
(2)
szyldy
(2)
święta
(10)
tabliczki
(1)
uchwycone
(5)
w terenie
(8)
Wielkanoc
(10)
wieszaki
(7)
wiosna
(3)
z pomysłem
(4)
z życia wzięte
(2)
zabawki z tamtych lat
(4)
zima
(8)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angels. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angels. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 grudnia 2016
Radosnego Bożego Narodzenia
Etykiety:
angels,
anioły,
Boże Narodzenie,
dekoracje,
moje malowanie,
święta
niedziela, 20 grudnia 2015
Pracowicie przed świętami
Moi Drodzy,
Pamiętacie mnie jeszcze, chyba tak skoro tu zaglądacie :) Niestety nie mam już czasu tak wiele jakbym chciała na swoje przyjemności. Ostatnio pracy zawodowej i najbliższym poświęcam najwięcej uwagi, w wolnej chwili chwytam za pędzle. Moje malowidła znalazły już swoje nowe domy - wystawione były na Kiermaszu Adwentowym.
Wzór anioła Teresa Kogut. Akryl na drewnie.
Pamiętacie mnie jeszcze, chyba tak skoro tu zaglądacie :) Niestety nie mam już czasu tak wiele jakbym chciała na swoje przyjemności. Ostatnio pracy zawodowej i najbliższym poświęcam najwięcej uwagi, w wolnej chwili chwytam za pędzle. Moje malowidła znalazły już swoje nowe domy - wystawione były na Kiermaszu Adwentowym.
Wzór anioła Teresa Kogut. Akryl na drewnie.
Wpadnę jeszcze z życzeniami. Powodzenia w świątecznych przygotowaniach !!!
poniedziałek, 30 listopada 2009
Pozytywne Anioły i wyróżnienie
Spotkała mnie przemiła niespodzainka w postaci wyróżnienia, które otrzymałam
od Kamili z Floralne przeobrażenia :)
Ślicznie dziękuję i dalej otrzymują je
od Kamili z Floralne przeobrażenia :)
Ślicznie dziękuję i dalej otrzymują je
marikodzi z Simple pleasures
A tu wzmianka o aniołkach, które ulepiłam z masy solnej przed samym wyjazdem do szpitala.
Niedziela była pracowita, nie mogłam się powstrzymać i trochę czasu poświęcilam na moje ulubione zajęcie czyli malowanie ulepiankowych dzieł :)
Na swojej drodze życiowej spotkałam i spotykam osoby o któych śmiało mogłabym rzec, że są Aniołami ... tu na ziemi.
W szpitalu poznałam prawdziwego... Anioła... w ludzkiej skórze.
Niesamowita, pełna ciepła osóbka z którą spędziłam w szpitalnym pokoju 9 dób na okrągło.
Nasze nocne rozmowy, śmiechy... pomimo stresu i obaw o zdrowie naszych pociech.
Bez niej pewnie bym tam oszalała .
Agnieszko dziękuję Ci, że mnie wspierałaś....że jesteś....i będziesz na zawsze :)
Ty wiesz o czym mówię i pewnie to przeczytasz.
Te maleństwa nadal czekają na pomalowanie.
Mam mnóstwo zaległości, szczególnie jeśli chodzi o odwiedziny na Waszych blogach.
I porządki na mnie czekają, bo po powrocie masa roboty.
Właśnie w tej chwili listonosz przyniósł mi 2 paczuszki :)
zupełnie niespodziewane i strasznie miłe, naprawdę się wzruszyłam niesamowicie.
Od Ani z jezior - Aniu jesteś niesamowita -bardzo Ci dziękuję
i od Ushii - gwizadki - wyszły - super .
Pokażę w następnym poście :))
I jak tu nie pisać o Aniołach, którymi i Wy jesteście !!!
Pozdrawiam Wszyskich ciepło na cały nadchodzący tydzień.
Jola
Subskrybuj:
Posty (Atom)



