Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieszaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieszaki. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 czerwca 2011

W błękitnej toni

Wybraliśmy się na piknik nad wodę, piękna pogoda jednak nie utrzymała się długo, zaledwie kilka minut trwało rozkoszowanie się widokami i łapaniem słońca we włosy. Nie zdążyłam nawet wypakować torby .... nadciągała burza. Kilka kolorowych zdjęć jednak udało mi się zrobić w pośpiechu, a do naszej gromadki dołączyli .. goście...białe łabędzie.


W wodnych barwach  - rower zaparkowany pod sklepem i wieszak jaki ostatnio wymalowałam.
Temat przewodni - błękit we wszystkich odcieniach .


Kapelusz słomkowy i ryby ze szpikulcem - pamiętacie takie znaczki do przyczepiania -  pamiętają czasy mojego dzieciństwa. Mam całą puszkę takich odznak - ale to temat na kolejny wpis ;)


Nawet chmura ma kształt RYBY :)




Ciąg dalszy nastąpi bo przecież musimy powtórzyć ten piknik :)Pozdrawiam ciepło.
Jolanna

piątek, 18 lutego 2011

W stylu coutry

Im bliżej wiosny tym bardziej tęsknię do ludowych motywów w stylu coutry. Kolorowych, drewnianych, malowanych ptaków, pasiastych narzut, glinianych garnków i słomianych wianków pachnących latem.
Stworzyłam namiastkę takiej sielskiej atmosfery malując wieszak ..

Biegały kurki
jak białe chmurki,
gdakały, gdakały.

Wesołą bzdurkę
kurzym pazurkiem
pisały, pisały...

...Że choć są całe
pstrobure - białe
znoszą jajeczka.

Zmęczone wreszcie
zasnęły wcześnie.

Skończona bajeczka.

Tadeusz Kubiak.





Wieszak można nabyć w pracowni
Niedawno Kasandra  i  Betsy-petsy  obdarowały mnie tymi ślicznościami.
Dziewczyny jesteście wspaniałe - dziękuję Wam za tę niespodziankę !



Ptaszki od Beaty już się zadomowiły na kuchennym oknie :)



W coutry style zwierząt nie może zabraknąć i tych wykreowanych i tych prawdziwych.  
Rok 2011 jest w chińskim horoskopie rokiem spod znaku królika .
Po tym jak wszystkie 3 nasze świnki morskie w krótkim czasie od zakupu przeszły na drugi koniec tęczy (pani w sklepie oświadczyła, że były chore) postanowiliśmy kupić króliczka.


Teraz razem wyglądamy przez okno i wypatrujemy słońca.


Pozdrawiam ciepło i serdecznie Wszystkich zawsze miłych gości.
Jolanna

czwartek, 18 listopada 2010

Wieszak z drewnianej łyżki

Jak byłam małą dziewczynką wisiała u nas w kuchni taka drewniana łyżka - zwana warzechą - tu się uśmiecham szeroko bo kto zna mnie bliżej wie o co chodzi :))))
Postanowiłam odtworzyć taką cepeliowską warzechę i zrobić z niej wieszak kuchenny na ścierki.






Jako, że święta przed progiem udekorowałam ją czapką mikołajową w grochy - pożyczyłam od pluszowego misia :))) Haczyki - to pinezki takie, jakich używa się  do tablicy korkowej. Farby akrylowe do malowania, uchwyty mocujące - efekt - proste i niedrogie, a jak cieszy !








Szydełkowy pokrowiec na poduszkę zrobiła dawno temu moja teściowa, troszkę przypomina mi gwiazdę betlejemską ( kwiat ), czerwone akcenty w kuchni powoli nawiązują do świąt.
Dziękuję Wam za pochwały dotyczące mojej deski a'la piernik.
Jeśli chcecie odgapiajcie moje pomysły - cieszę się, że mogę Was inspirować to bardzo bardzo miłe !!! 


Pozdrawiam serdecznie i ciepło.
Jolanna

sobota, 19 czerwca 2010

Wieszak do przedpokoju

Witajcie :)
Po liftingu drzwi, przyszła kolej na urządzenie przedpokoju. Jest on niewielki, ale biel ścian i drzwi optycznie go powiększył. Jak wygląda w całości pokażę w kolejnych postach.
Teraz czas na wieszak. Do zrobienia go zainspirowała mnie MAGDALENA  Mój wygląda tak ...






Deskę sosnową pomalowałam "moją bejcą" następnie maznęłam na szaro i biało.
Łyżki znalezione na strychu dokleiłam klejem montażowym do drewna, są posrebrzane więc na pewno poczernieją i o to właśnie mi chodzi.





Pozdrawiam ciepło i serdecznie moich gości :)
Dobrego odpoczynku życzę w ten weekend, ja spędzę go znowu pracowicie, ale praca twórcza to dla mnie takie ładowanie baterii.

Jolanna

środa, 21 października 2009

My secret garden

Kolejny z mojej serii wieszaków, haczyków.
Powstał  z myślą o tym, że kiedyś marzenie się spełni :) i będę miała własny ogródek, choćby maleńki.
Jeszcze nie ma zamontowanych haczyków mocujących, ale już go pokazuję.





Wieszaki powstały z takich oto plastrów drewna sosnowego



Zostały wyszlifowane i pobielone, następnie namalowałam wzór - odręcznie, bez użycia szablonów.
Można użyć jako tabliczkę informacyjną lub jako haczyk np. na klucz do bramy ogrodu bądź działeczki :)





Nie mogłam się powstrzymać i cyknęłam jeszcze kluczyk w towarzystwie kory ( wybaczcie mi znów tę korę ). Kluczyk pochodzi z mojej przeszło 100-letniej bieliźniarki, wkrótce ją pokażę.



Chciałoby się zaśpiewać piosenkę Daab
"W moim ogrodzie gdzie czas leniwy......
W moim ogrodzie, gdzie smutek gości ......"

To słoneczko zaświeciło dziś dla mnie :)



A tu proszę....... Wygrałam candy (pierwszy raz w życiu - 2 x pod rząd)
Ostanio mam dużoooo szczęścia, chciałam serdecznie podziękować Adze i Ushii.
Oczywiście sfotografuję, jak tylko przybędą do mnie i pochwalę się wszystkim :)
Słoneczka Wam życzę na nadchodzące dni i radości, tych maleńkich zawartych w drobnych sprawach i tych wielkich.
Jola

środa, 14 października 2009

O czym szumią drzewa




Dziś w temacie drzewnym. Powstał nowy wieszaczek, wystrugany przez mojego męża, a właściwie to wycięty wyrzynarką do drewna. Był to taki kształt nieokreślony raczej, bo to jakiś odpad. Ja dostrzegłam w tym kawałku - drzewko - troszkę zeszlifowałam - pobieliłam - i jest .... nie ma jeszcze haczyka mocującego do ściany, ale wkrótce będzie.



Myślę, że to taki dobry pomysł na zawieszenie ściereczki, korali lub małej torebki.
Teraz jestem w trakcie robienia wieszaczka z młynkiem i takiego na kluczyki z działki lub ogrodu, ale to pokaże później - jak będą gotowe ;)
Wzorki pomalowałam farbą acrylową.
To takie moje drzewko szczęścia.

A skoro w temacie drzew to na wczorajszym rannym spacerze zrobiłam kilka fotek drzewom, a właściwie fakturze pni.
Piękne kolorki.













I takie drzewko odkryłam na swojej drodze, wygląda jakby chciało się przywitać serdecznie i objąć.  Jabłko, które akurat miałam w torbie posłużyło mi za - głowę.




I mnóstwo liści, które zalegają już prawie wszędzie.
Gdyby chciało się przesłać jakąś wiadomość na listku, to byłoby symboliczne przesłanie.

Listki osiki np. są takie delikatne, drżą przy każdym podmuchu wiatru, jakby się bały, że je strąci z gałęzi, są tak podobne do dzieci. Można na nich przesłać taką wiadomość - nie bójcie się !

Listki wierzyby płaczącej - są jak łzy smutku - można na niej przesłać wiadomość - ja Cię pocieszę :)

Śliwa purpurowa - jej listki od wczesnej wiosny do późnej jesieni jakby oblane rumieńcem wstydu
można powiedzieć - przebaczam Ci.

A liście kasztanowca podobne do ludzkiej ręki , mogłyby mówić podam Wam pomocną dłoń.

Listki lipy najważniejsze - lipowa herbatka wzmocni nasze zdrowie i siły, a jej listki w kształcie serca niosą wiadomość KOCHAM WAS !!!



To zaczarowane jabłko specjalnie dla Was moi blogowi goście.




Jabłuszka też wkońcu rosną na drzewach, a teraz największy na nie sezon.

"Jabłuszko, jabłuszko, jabłuszko pełne snów,
Jabłuszko, jabłuszko, jabłuszko tam i tu ....."

Pozdrawiam ciepło i dziękuję  za odwiedziny :)
Jola