Wybraliśmy się na piknik nad wodę, piękna pogoda jednak nie utrzymała się długo, zaledwie kilka minut trwało rozkoszowanie się widokami i łapaniem słońca we włosy. Nie zdążyłam nawet wypakować torby .... nadciągała burza. Kilka kolorowych zdjęć jednak udało mi się zrobić w pośpiechu, a do naszej gromadki dołączyli .. goście...białe łabędzie.
Kapelusz słomkowy i ryby ze szpikulcem - pamiętacie takie znaczki do przyczepiania - pamiętają czasy mojego dzieciństwa. Mam całą puszkę takich odznak - ale to temat na kolejny wpis ;)
W wodnych barwach - rower zaparkowany pod sklepem i wieszak jaki ostatnio wymalowałam.
Temat przewodni - błękit we wszystkich odcieniach .
Kapelusz słomkowy i ryby ze szpikulcem - pamiętacie takie znaczki do przyczepiania - pamiętają czasy mojego dzieciństwa. Mam całą puszkę takich odznak - ale to temat na kolejny wpis ;)
Nawet chmura ma kształt RYBY :)
Ciąg dalszy nastąpi bo przecież musimy powtórzyć ten piknik :)Pozdrawiam ciepło.
Jolanna











