Obserwatorzy

wtorek, 26 kwietnia 2011

Ładuję energią :)

Dziś zagrzmiało i polało deszczem, jeszcze parę dni i zawita maj zielony ... maj pachnący bzem i konwaliami.Wyładowania atmosferyczne, szczególnie te wiosenne jakoś tak pozytywnie na mnie działają, zapach powietrza po burzy jest cudowny, szczególnie gdy mieszka się w terenie zielonym.



Dla poprawienia kondycji i dodania energii  ( mi wciąż jej brakuje) proponuję owocowy pióropusz - do schrupania :) Wystarczy ananas , garść owoców , patyczki do szaszłyków
i rurki waflowe. Zdecydowanie wolę witaminy w naturze niż w kapsułkach.




Na koniec - mój ukończony już obraz.
Wisi u Rodziców - był prezentem na 60 rocznicę urodzin dla mojej mamy.

Dziękuję Wam ślicznie za życzenia.
Dagmarze, Uli, Matyldzie - wielkie ukłony za karteczki  niespodzianki :)
Pokażę niebawem.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.
Jolanna

16 komentarzy:

Musta pisze...

Obraz jest NIESAMOWITY! Masz prawdziwy talent :)

janya pisze...

Zdolne raczki! Obraz doskonaly, mamusi pewnie lezka sie w oku zakrecila:) Podobaja mi sie i zdjecia, choc tym obrazem jestem zachwycona najbardziej.
Sciskam.

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Wiosenne krajobrazy, niebo burzowe i zieleń, cudnie tam, lubię wiosenne burze z grzmotami i piorunami, gwałtowną ulewą, tylko moje psy bardzo boją sie. Czy na obrazie jest Twoja okolica? Cenny prezent dla Mamy, serdecznie pozdrawiam.

ALEXA pisze...

Jolusia, wzruszyłaś chyba Mamę do łez... Piękny jest.
Burze uwielbiam! Do tego stopnia, że czasami, celowo w takie dni wychodzę na nasze łąki, by podziwiać matkę naturę w akcji i upajać się zapachem ;)
Wiem, szalona jestem, mam to od dziecka ;))
Pozdrawiam poświątecznie :)

Apuni pisze...

Piękny obraz. Uwielbiam takie klimaty. Naprawdę piękny.

Anabel pisze...

jak wiosennie, sielsko i zielono! a owoce mogłabym jeść na okrągło :)

alizee pisze...

Piękny obraz!

Burze też lubię, zwłaszcza gdy jestem poza miastem.
A taką bombę witaminową chyba sobie zafunduję :))

Ściskam :)

llooka pisze...

Cudnie Kochana! Mnie tak ciągnie do natury... Na deserek się wpraszam:)
Ściskam mocno!

agea pisze...

piękne fotografie, tyle w nich spokoju:)

aagaa pisze...

Obraz przepiękny! Prawdziwa artystka z Ciebie!
Pozdrawiam

marikodzi pisze...

Dzięki za ten zastrzyk energii, tyle, że przez oglądanie zupełnie zapomniałam o obowiązkach ;) ale miałam tu zaległości! Obraz naprawdę piękny, czuje się w nim powiew i zapach lata, no i rozbroił mnie totalnie domek muminków :):):) i nowe aranżacje na balkonie, i Twoje znaleziska. Nie mogę się doczekać aż zobaczę wszystko na żywo, a to przecież już JUTRO :)

szalir pisze...

takimi witaminkami to ja nie pogardze. Wygląda bardzo apetycznie i tak pomyślałam sobie, że idealnie pasowało by na jakieś dziecięće przyjęcie urodzinowe.
Obraz jest piękny i ma w sobie to coś.

ushii pisze...

No - przeciez widać po fotkach, że to aż ocieka zdrowiem :) Też takie witaminki wolę :)

Nie miałam możliwości komentować wcześniejszych postów - piękne aranżacje... ale kurczak to po prostu rządzi :))

IVONNA pisze...

Przepiękny prezent przygotowałaś.
A na deserek pełen witamin też się piszę.
Pozdrawiam serdecznie:)

english-style pisze...

Rewelacyjny obraz masz mega duży talent.Bomba witaminowa też niczego sobie chętnie po tych świętach zjadła bym cos tak pysznego.
Pozdrawiam

gabraj pisze...

Owocowe szaszłyczki mnie powaliły. Rewelacja.
Obraz wspaniały ale Ty masz talent.