Obserwatorzy

sobota, 8 października 2011

Nowa forma

"Człowiek na poziomie powinien trzymać się w pionie" - uwielbiam ten cytat A.Mleczki
Te dwie płaszczyzny dotyczą także moich drewnianych domków, ja co prawda z pionu przeszłam na poziom ha ha, ale czemu czasem nie zaszaleć (cokolwiek by to znaczyło)


Domki- bielone i przecierane, czasem drewno ma ubytki i celowe zadziory aby nadać pazur czasu jak na wiekowe chaty przystało.
Kolor przewodni to biel złamana błękitem , odrobina beżu i mojej ulubionej szarości.





Na szare jesienne dni powoli szykuję garderobę, wyciągam długie szale i ciepłe sweterki.
Szare milutkie kapcie upolowała moja córka w markecie, są tak przyjemne  że żal je ściągać.
Prosto z second hand -u na mój wieszak wskoczyła też szara krótka sukienka- moja ostatnia zdobycz.
W ręce wpadły mi także ładne pasiaste poszewki na poduchy, będą pasowały na łóżko M.
a może na kuchenne krzesła które w końcu udało mi się pobielić w czasie ostatnich bardzo ciepłych dni.
To w kolejnym poście, a póki co nucę moją ulubioną bossanovę " W moim malutkim domu... wszystko się zdarzyć może" ... i dalej maluję domki.
Te malutkie, wiejskie, drewniane chatki przenoszą mnie w inny lepszy świat, to powrót do lat dzieciństwa
gdzie wszystko było proste i takie radosne.




Moje prawdziwe futerko do tulenia :)))) również z odrobinką szarości - zawsze rozweseli posępną minę.
Dobrych dni Wam życzę Moi Drodzy, niech Wam się spełniają marzenia tak jak mi ostatnio... wygrałam candy u Ity z Jagodowego zagajnika ... huraaaaa !!!! Czekam z niecierpliwością na przesyłkę. Mogę zdradzić że również z szarym akcentem :)
Do zobaczenia.
Jolanna

33 komentarze:

angel pisze...

Cudowne są te Twoje domki:)

Marta pisze...

Też tak myślę;)kojarzą mi się i ze Skandynawskimi chatkami rybaków i z takimi chałupkami,nad którymi co i rusz rozpływam się w skansenie;)po prostu genialne!
pozdrawiam;)
m.kuternowska@gmail.com

bajowka pisze...

Twoje domki i drzwi zawsze mi się podobały, przymierzam się do zamówienia domku na święta do mojej kolekcji:)

KORONKA pisze...

Asiu, cz ja mogę kupić jeden taki piękny domek???

KORONKA pisze...

Jaka Asiu, co ja piszę :-) To z rozpędu :-)

Myszka pisze...

Fantastyczne są, zdecydowanie TAK!!!! Wyglądają trochę jak domki letniskowe:)
A wygranej u Ity to szczerze zazdroszczę! Szczęściara z Ciebie:)

aagaa pisze...

Czy w pionie ,czy w poziomie Twoje domki są przesliczne!!I takie własnie Twoje!
Pozdrowionka i buziaki Ci Joluś przesyłam!!!

Lu pisze...

Dom jak zwykle przecudne, ale bardziej podoba mi się to szare futerko :))) śliczna jest, to ona? ile ma? Też mam królisia Sasha - adoptowałam ją 2 lata temu :)))))

Jolanna pisze...

Dziękuję Babeczki :)
Lu - to ON - Dżek - ma ok. roku :))

Koronko napiszę do Ciebie.

Pozdrawiam :)

kasica53 pisze...

Jakie by nie były - Twoje domki zawsze robią wrażenie! A takiego futrzaczka też miałam - Klara uwielbiała sernik :)

magdowo pisze...

Fantastyczne domki.

Gosia pisze...

Piękne są te domeczki.Zupełnie, jak chata moje babci, tylko ona ma inne kolorki. Wyciągasz cieplejszą garderobę? Ja już od jakiegoś czasu biegam w kozaczkach zamszowych, a od dziś opatulam się ogromną apaszką lub szalem i nie ściągnę aż do wiosny. Zmarzłam...deszcz, wiatr, mało słonka dziś miałam. Od rana palę w kozie. Ale jesień i tak najpiękniejsza z pięknych:-) Trzymaj się ciepło:-)

Mela pisze...

Cudowne poziome domki!!

-mamon- pisze...

Jakie fajne prace!

juta pisze...

Bardzo mnie rozmarzyła ta Twoja "nowa forma". Właśnie przeniosłam się do lat dzieciństwa,za co Ci bardzo dziękuję.Chatki cudowne.
Również jest to mój ulubiony cytat:))))))
Pozdrawiam

MARTA pisze...

Domki przepiękne, typowo wiejskie, mieszkam w podobnym :)) łubię do Ciebie zaglądać :)) Zapraszam do mnie i pozdrawiam niedzielnie:))

Tomaszowa pisze...

Czytam Twój post, podziwiam urocze domki i ... czuję się jak nad morzem. Na tarasie hałasują (jeszcze) zawieszone muszle, które są chyba już ostatnim symbolem lata. Ociągam się ze schowaniem ich, bo lubimy to wakacyjne granie. Wiatr też przynosi już inne zapachy, tak odmienne od tych znad pobliskiego jeziora. Na szczęście dzisiaj świeci słońce i nasze zwierzaki - te z piórami i z futrem - wygrzewają się razem z nami w ciepłych promieniach.

Pozdrawiam więc słoneczno-jesiennie z muszlami w tle:)))

Jolanna pisze...

No własnie to takie rozmarzone chatki - fajnie że tak je odbieracie i dziękuję za refleksje.
Ja dopiero teraz wyciągam ciepłe szale bo u nas do tej pory była cudownie letnia pogoda. Od piątku zaczęło padać i kalosze poszły w ruch.
Grające muszle i ja uwielbiam :))

Pozdrawiam Moje Drogie.

Atena pisze...

Domki w pozionie tez zachwycaja, sa sliczne tak po prostu.
Gratuluje wygranej u Ity tez polowalam:)
pozdrowionka sle

alizee pisze...

Najpierw budowałaś miasto teraz wieś... wspaniałe te domki, bardzo lubię ich klimat. Ostatnio pogapiłam się na te, które mam od Ciebie i.... pomyślałam o kolejnym....

Och ja też w grube ciuchy wskoczyłam, nawet zaczęłam dziergać ogromny czarny szal (coś w ciuchach ciągnie mnie do czerni) mam nadzieję, że do przymrozków zdążę. Bardzo lubię ubranka na cebulkę :))

Uściski przesyłam :))

Anonimowy pisze...

Twoje domki są przeurocze, przypominają mi moje "robione" dawno temu na wakacjach na wsi. Bo nie miałam kleju i innych niezbędnych rzeczy aby zbiór pięknie koślawych klocków złożyć w całość a gwoźdie i młotek zostały profilaktycznie (dla mojego dobra) zamknięte w piwnicy. Kolorki robiłam roślinną przecierką a ołówkiem rysowałam okna. A dookoła tańcowały panienki z ziemniaczanych kwiatków.
W końcu wszystko lądowało w piecu.

Dziękuje za wspomnienia, pozdrawiam
Dorota

Sielskie Klimaty pisze...

Gratuluję wygranej u Ity! Super, że trafią do Ciebie, choć też oczywiście polowałam:-)
Nowe domki są cudowne, takie bardziej sielskie i tajemnicze...

GREGORIUS pisze...

Nie będę oryginalny, cudne domeczki!.Gdybym był nieco mniejszy to z wielka przyjemnością wybrałbym jakiś do zamieszkania. Urzekły mnie strasznie,cudne kolory.Emanuje z nich spokój i cisza.Cudne.
Z przyjemnością dołączam do obserwatorów ;-). Miłego tygodnia,pozdrawiam Grzegorz.

M. pisze...

Urocze te domki ! Takie ... sielankowe :)))
Pozdrawiam
M.

Jolanna pisze...

Dorotko - dziękuję Ci za te wspomnienia, mam podobne z zupą dla lalek - cięłam płatki kwiatów, tarłam trawę o chodnik (szpinak na gęsto ha ha) i gotowałam :)))
Milo to sobie powspominać.
Grzegorzu - dziękuję za ciepłe słowa.

Cieszę się, że moje maleństwa mają taki ciepły odbiór.

Pozdrawiam serdecznie.

Sentimental Living pisze...

Domeczki jak zwykle urocze i klimatyczne, a króliczek przepiękny! Pozdrawiam:)

leandra pisze...

Witaj:)
Gratuluje Ci kochana wygranej u Ity,ciesze sie razem z Toba:)
Twoje domki sa piekne.W pionie czy w poziomie...WSZYSTKIE!Pozdrowionka:)

Penelopa pisze...

Fajne te Twoje domki. Już widzę stworzona z nich osadę. Super!
Pozdrawiam serdecznie.

Kamila pisze...

Jolu, domki jak zwykle zachwycają, ta forma bardzzzooo przypadła mi do gustu. Chętnie zakupię jeden, mam nawet pomysł na zagospodarowanie ;)

Dag-eSz pisze...

Widzę macie królisia! :) fajne stworzonka! :) i długo żyją ;)

Domki jak takie stodółki ;)
Podziwiam Twoje ciągle chęci do tworzenia :) :P mnie to leń ogarnia ciągle... ;)
:*

Kasia pisze...

Fajne te domy. Podziwiam :)

tabu pisze...

Podoba mi się ten fragment: Te malutkie, wiejskie, drewniane chatki przenoszą mnie w inny lepszy świat, to powrót do lat dzieciństwa
gdzie wszystko było proste i takie radosne.

No właśnie proste i radosne:) Tęsknie za tymi czasami.. ale Twój post dzisiaj nieco mi to wynagradza.. niby tyle o szarości a ile w nim radości:)))

carrantuohill pisze...

o mamo
zakochałam się w tych domkach