Obserwatorzy

sobota, 19 listopada 2011

Llookowe poduszki :) i wianki z mchów


Prezent od Llooki - cudo po prostu - dziękuję Kochana !!! Moja Alicja jest zachwycona :) mięciutkie poduszki w kształcie domków i kwiatuszek podbiły serduszko również i moje.



Coraz bliżej święta, zabrałam się za robienie wianków z mchów - wykonywaliśmy je również na zajęciach plastycznych z dziećmi i powiem Wam, że poradziły sobie fantastycznie.
To jedne z prac jakie powstały wykonane przez uczennice 5-ej klasy.



Baza z gazety owiniętej taśmą malarską i dwa rodzaje mchów, szyszki, koraliki i sznurek ozdobny.
 A u mnie powstał  nowy domek w wersji świątecznej z czerwonym dachem.


Czy Wam również się wydaje, że ciągle mamy październik i do świąt jeszcze hen hen ? Bo mi tak.
Gdyby nie te wszystkie dekoracje i świąteczne wystroje sklepów to tkwiła bym  dalej w tym przekonaniu.
Cieszy mnie ciepła jak na tę porę roku aura za oknem bo marznąć nie lubię, ale w Bieszczadach susza zakrawa już na klęskę ekologiczną - tak słyszałam. W naszym lesie też sucho,  tegorocznych grzybów w barszczu nie będzie. Mój tata znajdywał tylko Opieńki - zrobiliśmy w marynacie. Na szczęście mam jeszcze stare zapasy grzybów suszonych z ubiegłych lat. 

 Po tygodniowej bieganinie w końcu weekend i odpoczynek. Pora też na małe co nieco.
 Upiekłam ciasto marchewkowe wg przepisu Agutka  - przepis tu
Wyszło znakomite, zamiast polewy z serka zrobiłam cytrynową (cukier puder + sok z cytryny) - jest  puszyste i mokre w środku, a na zewnątrz ma chrupiącą skórkę ... mniam.
W sam raz na deser po długim spacerze.


 Mam nadzieję, że gorączka przedświątecznych zakupów jeszcze Was nie dopadła.
Ja obiecałam sobie że nie skuszę się na żadne nowe dekoracyjne przedmioty bo mam ich całą masę 
i ciekawe czy wytrzymam :))
Pozdrawiam ze słodkim lukrem na ustach.
Jolanna


24 komentarze:

angela pisze...

Te poduszkowe kamieniczki są absolutnie genialne! :) Ale Twój domek również bardzo, bardzo mi się podoba :) pieknie mu wymalowałas okienka i drzwi :)

jerzy_nka pisze...

Ja najbardziej lubię Twoje domki. Te z wyroju tildy uszyję kiedyś na łóżko Kalinki, ale takich jak Ty robisz to nigdy nie zrobię. Brak talentu w tym kierunku niestety.

Μarianna pisze...

Lovely home!!!!!

petra bluszcz pisze...

Nic a nic się nie dziwię, że poduszki skradły Wasze serca :) Mchowe wianki są niesamowite. W prostocie siła! W Wielkopolsce w tym roku również grzybów było, jak na lekarstwo, ale zdąrzyłam trochę ususzyć, trochę zamrozić... A co do świątecznych ozdób, to też miałam postanowienie, ale dziś nie wytrzymałam i kupiłam śliczny świecznik z gwiazdką... Szaleństwo się rozpoczyna :) Pozdrawiam ciepło!

Docia pisze...

Wszystko mi się podoba. :) Poduszki boskie. ;) Pozdrawiam, :)

Vena pisze...

Lovely & teasty home)

Anabel pisze...

Urocze poduchy! I wianki śliczne - strasznie lubię mech :) A ciasto marchewkowe uwielbiam, zwłaszcza jeśli zrobi je moja mama :)

ika pisze...

Z tymi dekoracjami to ja sobie mówie tak co rok, że nic nie dokupuję i co? ano nie mogę się powstrzymać i kupuję ;)
Bardzo mi sie podobają wianki, sama natura :)
Miłej niedzieli!

kasica53 pisze...

Wszystkie prace prezentują się pięknie! Poduszki na łóżeczku śliczne, wianki - aż dziw, że to dziecięce prace, no i Twój domek jak zwykle zachwycający!
A ja właśnie wróciłam ze spaceru zmarznięta i popijam gorąca herbatkę :)

iwona-b-30 pisze...

Witaj, zaglądam do Ciebie od jakiegoś czasu i jest mi miło czytać Twoje refleksje i podziwiać prace. Wianki z mchu świetne!jak znajdę trochę mchu u mnie na łąkach to też zrobię, i domek też cudny - taki mikołajowy.
Pozdrawiam cieplutko
Iwona

kasiekw pisze...

u Ciebie jak zawsze same cudeńka

Sabik pisze...

Cudne podusie:-)A Twoje domki znowu mnie zauroczyły... ciacho znam- jest pyszne zaiste!!:-)

Bree pisze...

Mniam marchewkowe uwielbiam, wianki sa swietne i te poduchy....super, pozdrawiam

aagaa pisze...

Same cudeńka u Ciebie!!! Poduszeczki są przesłodkie!!!
Wiankami mnie zainspirowałaś!!
Pozdrowionka

Kamila pisze...

A ja część bożonarodzeniowych dekoracji kupiłam pod koniec sierpnia, i teraz podobnie jak Ty, omijam wielkim łukiem świąteczne stoiska.

Poproszę kawałek ciasta do mojej porannej kawy ;)

scraperka pisze...

witaj:) ale cuda! zazdroszczę tych pięknych rzeczy! są niesamowicie oryginalne... :) będę odwiedzać:)

janya pisze...

Kocham wszystkie Twoje domki! Ten ostatni zwlaszcza! Piekne prezenciki dostalasz od Llooki, posiadam jej prace, jest uzdolniana kobieta:)
Wianki bajkowe!
Pozdrawiam ze Slowacji

Laboratorium Bez Wody pisze...

Wianki wyszły zawodowe :) też miałyśmy zrobić warsztat z dziećmi, tylko zastanawiamy się czym kleić.

Jolanna pisze...

Kochane dziękuję za wpisy.
Ja ostatnio mało czasu mam na blogowy świat. Zagoniona strasznie jestem :(
Wianki zrobione bez kleju obwiązywałyśmy kępki mchów nitką na okrągło - polecam ten sposób bo jest łatwy i tani :))
Uściski dla Was.

alizee pisze...

Fantastyczne te podusie od Llooki, też mam :))
Wianki z mchu muszę uwić, bardzo je lubię :)
O cieście marchewkowym marzę, ale nie mam czasu na zrobienie go.
A Twój świąteczny domeczek.... cudowny :))

Uściski :))

Jowi pisze...

Uwielbiam Twoj domki, a wydanie świąteczne jest super.

Charlie pisze...

Ojej, też byłabym zadowolona z takich poduszeczek. ..a wianuszki - pierwsza klasa, chociaż piąta ;P

Laboratorium Bez Wody pisze...

Dziękujemy. Czasami szuka się jakichś rozwiązań, a te najprostsze nie przychodzą do głowy :)

Kerry-Marta pisze...

Zaczne od końca - uwielbiam ciasto marchewkowe (czy marchwiowe) i znów mam ochotę zrobic a jedliśmy chyba z trzy tygodnie temu.
co do tegorocznej jesieni to rzeczywiście mamy mnóstwo słonecznych dni i ciepła ale niestety ma to sówj wydźwięk w przyrodzie. Boję się, że kiedyś te opady musza spaść i pewnie grozi nam przedłużająca się zima z opadami śniegu.
Wianuszki są cudowne. Dzieci są bardzo zdolne.
A prezenty? Wcale się nie dziwię, że chwyciły was za serce. Są urocze.