Obserwatorzy

wtorek, 30 kwietnia 2013

Hippiska

Długie włosy, bose stopy, kwiaty we włosach i swoisty ubiór - najlepiej własnoręcznie wykonany z naszywkami lub wielobarwnymi wzorami. Strój hippisa miał wyrażać związek z naturą i miał być funkcjonalny
Niezależnie od okoliczności, wszędzie nosiło się to samo ubranie. Przeważnie w jasnych kolorach, inspirowane wzorami Indian północno – i południowoamerykańskich oraz hinduskimi. Kolorowe, kwieciste, luźne bluzki z szerokimi rękawami, indiańskie poncza, wytarte jeansy z szerokimi nogawkami – tzw. dzwony, barwne cygańskie spódnice, do tego różne tanie ozdoby z drewna, podwieszane na rzemykach. Kolorowe koraliki, paciorki na szyi i przegubach dłoni, dzwonki, pacyfkiapaszki i bandany na włosach.
Styl ten uwielbiałam za młodu i  już jako... 40-latka tak tak już ( za 5 miesięcy :) będę wielbić dalej ! A co ! Wiosną i latem można poszaleć - wzory, kolory, desenie - ach nareszcie !
Pamiętacie moją bluzkę w motyle  klik - teraz mam okazję aby się w niej pokazać, ale najpierw pochwalę się domkiem wykonanym  ze słoika. Na warsztatach u marikodzi ABC scrapbookingu - razem z moją córką Alicją stworzyłyśmy naszą "Chatkę marzeń, chatkę wspomnień" Domek ma odkręcany dach więc można do niego wrzucać marzenia - a nuż się spełnią :) Przez okienka można zaglądać do środka bo ich nie zamalowałyśmy.
Czy jest w stylu hippie - chyba tak - sami oceńcie


Bransoletki wykonane przez moje dziewczyny - ja tego nie potrafię, biegnące kury to zalążek i tło do wieszaka jaki właśnie powstaje, a wymalowanym VW
chętnie bym pojechała na majówkę :)


Ach jaki zapach !!!


 Przydreptał  do mnie pies włóczęga i nie chciał odejść - koniecznie musiał zaistnieć w blogowym świecie.
To taki wiejski powsinoga - lata wszędzie i wszystkim okazuje miłość - hippis - jak nic !


zdjęcia wykonała moja córka Alicja
fotografie hippie bus - grafika Google


Udanego majowego weekendu na zielonej trawie - ja już biegam na bosaka
:)))
Jolanna

17 komentarzy:

Renata pisze...

Ale świetne foty!!!! Wyglądasz super! Domek czad, trochę jak muminkowy, ale pomysł z odkręcanym dachem rewelacyjny.
Ja też z sentymentem spoglądam na czasy hippie :) kolorowe, barwne i wydają się dość beztroskie.
Garbaty to było moje wielkie marzenie, właśnie ten model, ale chyba marzeniem pozostanie :)

Ściskam Jolanno i życzę pięknej majówki (u mnie dziś pada)

bajowka pisze...

Świetne zdjęcia a Ty w tym klimacie prezentujesz się naprawdę fenomenalnie:)

Myszka pisze...

Piękna z Ciebie hipiska! Ja też kocham dzwony i kwieciste bluzki:)

Jolanna pisze...

Dziękuję :)))
To bardzo moje klimaty.
Jak kobieta kobiecie takie komplementy prawi to naprawdę mus coś znaczyć hi hi hi.
U nas dziś też siąpi deszczyk i słońca brak, ale nic to - wolny czas wykorzystam na malowanie zamiast na opalanie ;)

Miłego odpoczynku w ten wolny dzień !

Avrea pisze...

udanego weekendu!
fajny klimat ,lubię kolory !

Anonimowy pisze...

Wspomnień czar...Ja tez będąc nastolatką uwielbiałam wszystko co wiązało się ze stylem hippie :) Nadal mam sentyment do tego stylu :)
Pozdr.

dziurka pisze...

I chatka i pies i motyle i zdjęcia i czasy hippi - wszystko bajeczne.

Atena pisze...

Jaką my tu mamy fantastyczna hipiske :) Jolu wygladasz suuuper.
Sloik bardzo bardzo fajny pomysl :)
usciski

Anabel pisze...

Ależ piękna z ciebie hippiska!
Świetne zdjęcia! Ech, czasem chciałoby się żeby tamte szalone lata wróciły :)
Pozdrawiam serdecznie.

szalir pisze...

Bardzo Ci pasują te klimaty :) przepiękne zdjęcia. pozdrawiam ciepło

Klo. pisze...

Aż mi się zachciało bransoletek z muliny ;)

Ircia83 pisze...

Twój blog jest niesamowity i niezwykle inspirujący :)

Kamila pisze...

Jola, widzę że Twoje pociechy również ubierają Cię w autorską biżuterię. Fajnie przywitać tak na kolorowo, prawdziwą wiosnę i przy okazji ,,wiejska powsinoga,, dostała świetne imię ;)

Berceuse - Art pisze...

Ja również uwielbiam ten styl...niech hippi nam w duszy gra :)

Konwaliowa Bombonierka pisze...

Zachwycające foty.....BOMBA!!!
A ja zapraszam do siebie po czary-mary:)

juta pisze...

Wiesz Kochana są rzeczy i klimaty,które nigdy nie zanikają .I to bez względu na wiek. Zapewniam Cię:))
Babcią- hippisem nie będę, bo bym po prostu źle się czuła:)))))Ale wspomnienia są, i to te najpiękniejsze.Przywołałaś je w piękny sposób i bardzo Ci dziękuję.
Pozdrawiam bardzo serdecznie.

Anonimowy pisze...

Hello, I read your blogs regularly. Your humoristic style is awesome, keep it up!



Here is my blog post przewodnik miejski warszawa