Obserwatorzy

poniedziałek, 16 listopada 2009

Sowy i leśne zwierzęta


Dziś szybciutko tylko wpisuję, bo czasu niewiele mam. Zaczął się sezon na choroby w moim domku. Dzieci kaszlą, prychają i marudzą do tego. Dziadek jakoś to wszystko znosi, ma w sobie tyle spokoju...Jedyna rzecz jaka się zmieniła od jego pobytu u nas to głośniej grający telewizor.
Dla wyciszenia mojego skołatango serca wędruję do lasu aby odetchnąć pełną piersią i cyknąć parę zdjęć. Sówki z masy solnej z myślą o ozdobach choinkowych i nie tylko :)


















A teraz alepl do wszystkich ludzi dobrego serca.
W takich pięknych lasach i parkach żyją zwierzątka, które potrzebują ludzkiej pomocy.


Pomoc dla Pana Andrzeja Kuziomskiego
Proszę przeczytajcie TUTAJ !!!
Jeśli nie jest Wam obojętny los tych zwierzątek, to wyślijcie  drobną sumkę na podane tam konto.
Ja już wysłałam. Przyda się każdy grosik.
My z Czarnulą na spacerach też często spotykamy jeże i bardzo je lubimy :)











Na pożegnanie sowy machają skrzydłami i śpiewaja piosenkę Staszka Sojki

" ....Na miły Bóg, życie nie po to jest by brać,
życie nie po to, by bezczynnie stać
i aby żyć siebie samego trzeba dać..."

Tak mi się nasunęła ta piosenka w tej chwili.... resztę sami dośpiewajcie...

Miłego dnia życzę.
Jola

11 komentarzy:

Kamila pisze...

,,Szkoda ,że to koniec -
powiedział zaskroniec.
Przeczytaj od nowa -
powiedziała sowa .
A sowa to mądra głowa,,

TAKI TO OTO WIERYSZYKOWANY , OLUSIOWY, WPIS ZOSTAWIAM DZIŚ U CIEBIE ;)

ALEXA pisze...

Jolusiu, jak Ty masz tam pięknie koło domu. Las, przyroda, zwierzęta, świeże powietrze. Aż wzdycham oglądając Twoje śliczne fotki. Jeżyki też uwielbiam. Nawet zawsze chciałam mieć jednego w domciu :) A reportaż o Panu Andrzeju osobiście oglądałam. Niesamowicie pozytywny człowiek.
Na koniec przytoczyłaś cudne słowa pięknej piosenki. Wiesz, fajna "babeczka" z Ciebie ;) Chciałabym kiedyś móc z Tobą pogadać do woli, najlepiej całą noc, przy niejednym kubku gorącej czekolady :)
Ściskam mocno :*

MariaPar pisze...

Tyle wspaniałych sów w Twoim lesie ! Pozdrawiam.

blog niedzielny pisze...

hahah wspaniale te sowy ,jak udalo Ci sie je "ustrzelic" w lesie one przeciez takie plochliwe :)

labarnerie pisze...

I znowu strzał w dziesiątkę ... sówki jak żywe, jeże pożyteczne niezmiernie ... ratować trzeba, słowa piosenki trafione ... w samo sedno. Pozdrawiam Cię Ty pozytywnie zakręcona dziewczyno :)

Małgosiaart pisze...

Jakie ładne te sówki Ci wyszły:)
Pewnie masz teraz dużo więcej na głowie...Ślę dobre fluidy i życzę dużo słońca w Twoim oknie.

aagaa pisze...

Sówki wyszły Ci bardzo,bardzo fajne...I piękne zdjęcia!Ładnie w tym ,,Twoim,,lesie..
Zdrówka zyczę wszystkim w domku...
Pozdrawiam

gosia pisze...

te sowy są urocze !!
pozdrawiam :)

ushii pisze...

ale cudne!! czy Ty pokażesz chociaż raz coś, co mnie nie zachwyci?? co wejdę to coś przepięknego, aż mnie w środku coś boli, bo też takie od razu bym chciała :)

Dużo zdrówka dla dzieci! I dla Ciebie i Dziadka też :)

karolina debicka pisze...

Jakie piękne te sówki i jak wspaniale się komponuję w leśnych plenerach.
Dużo zdrowia i serdeczności dla całej Waszej Rodziny. Dla Ciebie spokoju i słońca na leśnych ścieżkach.

Elisse pisze...

Jejku...ale cudowne te sówki i z jaką precyzją wykonane! Piękności!
serdecznie pozdrawiam i dziękuję za solidarność jeżykową:)