Obserwatorzy

wtorek, 15 grudnia 2009

Dekoracyjnie

Święta za progiem, nie nadążam za czasem i jestem daleko w tyle z porządkami, jeszcze mnie grypa dopadła i krtań odmówiła posłuszeństwa. Byłam niegadatliwa przez parę dni. To niepojęte ile razy w ciagu dnia trzeba wypowiadać do malca -"Nie dotykaj tego ! Zostaw bo się poparzysz ! Odejdź ! itd. itp. a tu człowiek nie może słowa wykrzusić. Koszmar, ale człowiek uzmysławia sobie tak oczywiste prawdy dopiero jak go coś dopadnie. Na szczęście już mogę mówić. Ja oczywiście nawet podczas choroby nie uleżę w łóżku, bo chociaż się położę, to myśli mnie nachodzą takie co by tu jeszcze zrobić, burza i wichry wieją no to wstaję i  dłubię. To kilka moich świątecznych dekoracji.
Pierwszy wianek. Powstał na bazie wianka słomianego, omotane drutem gałązki świerkowe  przystroiłam moimi masosolnymi ozdobami. Sa tam także mini wianuszki ze sztuczych stokrotek i piankowych różyczek. Pozostały mi po dekoracjach komunijnych mojej N. (sama robiłam hi hi ) no i jeszcze rafia bo ją lubię.



Zrobiłam taką śniegową gwiazdkę ( z masy solnej ) wyszła nawet całkiem całkiem, ale ma wadę bo jest bardzo delikatna i krucha.
Co tam, jedne święta napewno przeżyje :)





Taką cynkową osłonkę zdobyłam na aukcjach A.
Mam zamiar postarzyć jej troszkę nóżki.



Różyczki z masy solnej robiłam po raz pierwszy, efekt nie zadowolił mnie do końca, ale jak potrenuję to będą ładniejsze. Pobieliłam je akrylem i są spękane :)



Dziękuję za odwiedzinki.
Miłego dnia życzę wszystkim odwiedzającym.

17 komentarzy:

Wichrowa pisze...

Hello:) Śliczną śnieżynkę zrobiłaś, różyczka też piękna!
Ciekawą fotę masz w nagłówku.
Zapraszam Jolu też do mnie.

http://wichrowa.blogspot.com/

kasandra pisze...

Fantastyczne to wszystko !!! I wianek i różyczki ... no cudo ...

blog niedzielny pisze...

taka juz dola kobiety,nigdy nie przestaje myslec i pracowac,a moze my tylko tak sobie same to wmawiamy ze musimy ????bardzo ladnie to wszystko zrobilas :)

Małgosiaart pisze...

No piękny ten wianuszek:) Różyczki i gwiazdka z masy solnej wyszły Ci świetnie!

Kamila pisze...

Naturalna kolorystyka wianka i te urocze serduszka, bardzo do mnie przemawiają.A to spękanie na róży wydaje się bardzo ciekawym pomysłem(może kiedys wykożystam)Trzymaj się ciepło

Florentyna pisze...

Piękne te masosolne wyroby. Różyczka mnie urzekła:-)
Pozdrowienia.

ushii pisze...

Piękne te ozdoby, mogę tylko za innymi powtórzyć :) Wianek jest przeuroczy!

aagaa pisze...

Jolus,pięknie u Ciebie.Śliczne rzeczy z masy tworzysz.Wianuszek podoba mi sie naj..
Pozdrawiam

Imoen pisze...

A mnie właśnie ta spękana różyczka zachwyciła najbardziej. Nie rozumiem czemu nie jesteś zadowolona z efektu...

Miłego dnia.

ewetka pisze...

Róża ciekawie się prezentuje :), dekoracje rownież, szczególnie spodobała mi się ta w osłonce.Pozdrawiam

Jolanna pisze...

Witajcie,
Dziękuję za ciepłe słowa.
Ach, ja już tak mam, że zawsze coś chciałabym poprawić, ulepszyć i wydaje mi się, że mogę zrobić lepiej, dokładniej. Czy to dobra cecha chyba tak, ale trochę męcząca.
Pozdrawaim cieplutko w ten mroźny dzień.

Magdalena pisze...

oh jej, jak przemilo i jak pieknie...
z rozyczek powinnas byc zadowolona bo sliczne, sniezynki, gwiazdeczki i poprostu wszystko bardz mi sie podoba!
buziak
Magdalena/Color Sepia

marikodzi pisze...

Świetne spękania na róży!! moim zdaniem wygląda jak z porcelany :) a wianek jest przeuroczy!!!!

Małgośka pisze...

Przepiękne dekoracje,ten wianuszek,snieżynka , róża o b ł ę d n a!Podziwiam Twoje masosolne wyroby,same cudeńka:-)
Pozdrawiam ciepło i zdrowia życzę:)

ALEXA pisze...

Joluś, w wyrobach masosolnych jesteś mistrzynią!
Wianek...dosłownie oczy mi wylazły. Poważnie :) Gapię się w ekran i nie mogę się napatrzeć. Bardzo podoba mi się to zestawienie kolorków i przedmiotów.
Różyczki, też widzę takie po raz pierwszy.
Uśmiechałam się czytając Twoje słowa odnośnie poprawiania i ulepszania swoich prac, bo ja mam dokładnie tak samo. I też mnie to męczy :))
Uściski mocne kochana :*

Apuni pisze...

Wianuszek prześliczny. Lubię taką kolorystykę a Twoje małosolne ozdoby chciałoby się schrupać. Śliczne!
Nie rozumiem dlaczego nie jesteś zadowolona z różyczek, są cudowne. Ja kiedyś bawiłam się w różyczki ceramiczne, może powrócę do nich w lecie. Zainspirowałaś mnie.

...ania z jezior.. pisze...

Jolanno - pięknie i nastrojowo! Zachwycasz za każdym razem!
Pozdrawiam ciepło i zapraszam po małą przedświąteczną niespodziankę!