Obserwatorzy

wtorek, 9 marca 2010

Baś baś baranku

Baś baś baranku, choć na śniadanko, mam tu dla ciebie trawę i sianko.
Baś baś baranku pachnące sianko,
nie mów bee nie mów mee tylko jedz!


Witam Was tą sympatyczną pioseneczką :-)


Przedwiośnie daje mi w kość i nie mam ochoty na nic, po prostu lenistwo ogromne mnie nachodzi i muszę się zmuszać dosłownie do wszystkiego. Myślę, że remoncik i malowanie mnie troszkę  zmęczyło, ale dojdę do formy pomału bez pośpiechu. Dziś pokażę moje baranki z masy solnej.
Dyndają wesoło na gałązkach wierzbowych.



Baranki są pomalowane z obu stron.






Kolejny baranek w formie obrazka.
Został przyklejony na tekturę falistą i oprawiony w ramkę, pobieloną, ozdobioną koronką.



Na koniec troszkę wiosny w moim domu.
Drzewko - prezent od męża - dziękuję Ci kochanie !!!





Mam nadzieję, że już wkrótce, już za chwilę drzewa i krzewy wypuszczą swoje zielone listeczki
i dodadzą nam otuchy i energii.


Pozdrawiam ciepło.
Jolanna






24 komentarze:

elisaday79 pisze...

Słodkie są te baranki:) Kojarzą mi się z cepelią:) Tak ludowo fajnie:)
Ja również mam nadzieję, że wkrótce się zazieleni, choć u nas dziś rano było na termometrze (-)10*C...Ale cóż...nadzieja ma kolor zielony podobno;)

alizee pisze...

Przecudne baranki!!!! Takie radosne, że pewnie szybko wiosnę przyniosą :)

Pozdrawiam serdecznie

Apuni pisze...

Jakie słodkie te baranki, aż Ci zazdroszczę ich.

Mira pisze...

Jak zwykle ślicznie i pomysłowo. I Ty mówisz, że Ci się nie chce?

marikodzi pisze...

Świetna aranżacja baranków z serwetkami, baziami i ludową ceramiką, to moje ukochane klimaty na Wielkanoc :) Drzewko piękne!

llooka pisze...

Prześliczne aranżacje! Świetnie komponują się te serwetki z motywem "baranim":)Ciekawa jestem jak przyjmie się u Ciebie drzewko- prezent od męża. Moja mama miała takie samo, ale jakieś robale go zjadły...
Cieplutko pozdrawiam! Ty Kochana wiesz jak człowiekowi radość sprawić:):):)!

ALEXA pisze...

Joluś, z masy solnej potrafisz wyczarować c u d e ń k a!
Baranki są śliczne :)
Drzewko rośnie u mojej mamy pięknie i to już kilka ładnych lat. Nie przesadzaj go do większej doniczki, nawet jak sporo urośnie! Podlewanie codzienne. Latem lubi zraszanie. I u mamy rośnie na oknie od strony północnej, gdzie słoneczko zagląda tylko rankiem.
Pozdrawiam Cię Kochana :)

Jolanna pisze...

Elisaday - u nas dziś -17 w nocy brrr
Alizee, Miro - dziękuję
Apuni - oj ja Tobie też zazdroszczę Twoich zwierzątek :)
Marikodzi - ja też w tych klimatach gustuję
Llooko - bardzo mi miło.

Ściskam Was

Jolanna pisze...

Alicjo - bardzo dziękuję, ja mam okienka na północny wschód - myślę, że będzie rosło :))zobaczymy.
Uściski

aagaa pisze...

Joluś,Twoje baranki super!Bardzo podoba mi się obrazeczek!!!!!Bardzo pomysłowy i super efekt!

Buziaki

blog niedzielny pisze...

oba barany sa superowe ale ten co wyglada jak poplatany makaraon jest kapitalny :)

Sekretnik Matyldy pisze...

Witam cieplutko! Przeurocze te baranki:-)Ach...Miałaś świetny pomysł. Pozdrawiam serdecznie! Milutkiego wieczoru... :-)

plastelle pisze...

MILUSIE SA TE MASOSOLNE TWORKI:-)

Dag-eSz pisze...

Fajne te baranki :)))

A wiesz ja z moim bonsaiem się mam... :/ jak Llooka napisała, że robale go zjadły, boż kurde mojego też zżerają!!! :((( już go ratowałam z teściem w grudniu - wymiana ziemi, w której żyją - takie białe małe jak pchełki... teściu wypłukał szlaufem korzenie z ziemi i siup do nowej, doniczkę wypsikałam czymś na te robale, kwiatek odżył - cały zielony! Dagmara szczęśliwa, ale patrzę w doniczke a te cholery wróciły!!! i dalej obzerały się moim bonsaiem!!! zamówiłam sobie cosik co miało je wytępić - działanie żołądkowe i wczoraj pięknego dla nich śmiertelnego (mam nadzieję) dnia wlałam im ów środek do ziemi :))) śmierdziął jak rozpuszczalnik! a one podskakiwały jak pchły!!! mam nadziję że żaden nie przeżył a kwiatek po raz drugi - ale że się uratował, no! to żem się napisała ;)
Pozdrawiam :***

IVONNA pisze...

Masa solna zamienia się w Twoich rękach w prawdziwe cudeńka. Baranki urzekające.
Pozdrawiam cieplutko na tą mroźną wiosnę:)

Jolanna pisze...

Aagoo, Blogu niedzielny, Matyldo, Pastelle, Ivonno - pięknie dziękuję.
Dagmarko - bedę pilnie obserwować czy mi coś w donicy nie hasa !!!
Jak coś to się zgłoszę do Ciebie po nazwę preparatu :)

Ściskam Was w te mroźne przedwiośnie!

Wichrowa pisze...

Baranki są urocze!! Zresztą jak wszystko co ulepisz.
Drzewko tfu tfu, zeby nie zapeszyć;) niech rośnie!!!
Uściski:)

marikodzi pisze...

Mnie też niestety pojawiły się te robale, listki zrobiły się lepkie, potem pożółkły i drzewko kaput :(
Za to drugi bonsai, taki pseudo-iglasty ma się dobrze!

kasandra pisze...

Jolanno aniołka zakupiłam w kwiaciarni na sąsiednim osiedlu, był niestety tylko jeden ale bywam tam dość często z racji tego, że znajduje się tam przychodnia gdzie chodzę do lekarza z dziećmi więc jak tylko się pojawią będę o Tobie pamiętać. Przy okazji chciałam o coś zapytać - Twoje wytworki wszelakie ogromnie mnie się podobają i chciałam zapytać czy można je gdzieś zakupić ? Szukałam na Twoim blogu takiego miejsca ale nie znalazłam ...

Ściskam mocniutko

Alegria pisze...

Śliczne baranki

MariaPar pisze...

Świetna ludowa aranżacja ! Baranki niepowtarzalne. Pozdrawiam serdecznie.

karolina debicka pisze...

Urocze baranki. Piękne te Twoje masosolne dekoracje:)(jak zawsze:))

Cathe pisze...

Śliczne baraniątka Jolanno;) No i prezent od lubego równie uroczy...
Pozdrawiam!!

mydelkowapodroz pisze...

Barania rodzinka prezentuje sie bardzo dumnie,ladne pysie maja Twoje solanki.
Obrazek z Baraneczka jest sliczny.
Milo jest u Ciebie sie zatrzymac
Slonecznej niedzieli i tygodnia
Iwona