Obserwatorzy

środa, 25 sierpnia 2010

Sezon na śliwki



Hej ! Hej !
Dziś o śliwkach, fioletach i smakach lata.



Śliwki uwielbiam od dziecka, nawet kiedyś się nimi zatrułam bo jadłam niedojrzałe :))




Lubię się nimi delektować czy są świeżutkie, czy też przetworzone - powidła, dżemy, marynowane, wędzone, suszone, pieczone.
Nawet ze śledzikiem :))



Powidła śliwkowe - to prezent od mojej mamy, robi je z takim lekkim wędzonym posmakiem.
Dostałam kilka słoiczków, jeden wystroiłam i ustawiłam na kuchennej półce jako dekoracja :)
Otworzę go dopiero w mroźny zimowy wieczór.










Drożdżówka z marmoladą śliwkową - tym razem z pobliskiej cukierni.

















Ze sklepu - wszystko po 3,-zł


Fiolet wycisza i uspokaja - na mnie tak działa :)
Dużo pozytywnej energii wysyłam do Was moi mili goście.
Jolanna

37 komentarzy:

Bree pisze...

Ale mi smaka narobilas na sliwki,uwielbiam wegierki :D
Piekne aranzacje zdjec, ojjj u mnie dlugo taki sloiczek w roli aranzacji by nie wytrzymal ....Pozdrawiam cieplutko

Galeria Laven pisze...

Przecudne fiolety, a dekoracja słoika wręcz urzekająca! Przepysznie :o)

Elle pisze...

mmmmm uwielbiam śliwki!! i taki śliwkowy kolor też :)
Pozdrawiam serdecznie :)

KASANDRA pisze...

Za śliweczkami nie przepadam ... niestety ... ale filet to mój ukochany kolor !!!!

Post przepiękny !!!

Pozdrawiam i uściski ślę

Klaus pisze...

śliwki...- kolejny zwiastun jesieni:) wspaniałe klimatyczne zdjęcia. I mam taką samą łyżeczkę o pięknym kształcie, od Mamy:)

deZeal pisze...

Ja też uwielbiam śliwki. Niestety w moich stronach porządnej węgierki nie uświadczysz. Ale w tym roku sobie odbiję, bo za dokładnie dwa tygodnie zjeżdżam do naszego kraju pięknego:):):):) Będzie śliwkożarcie!!!!! Hurrrrrrra:)

Peninia pisze...

Ach jak przeslicznie...zachwyca ten fiolet:))Pozdrawiam:)

Kaprys pisze...

Śliwki uwielbiam a fiolety kocham !!!
Pozdrawiam Aga

Mili pisze...

Śliweczki wcinam idac do pracy- podkradam po cichutku od sasiadki, potem bolli mnie brzuch- chyba dlatego że "kradzione" :)
Fioletowy kolorek od jakiegoś czasu również zagościł w mojej szafie.

pozdrawiam już jakos jesiennie

aga pisze...

śliwki też bardzo lubię i fioletowe bakłażany...właśnie taki kolor bakłażanowy wprowadzam ostrożnie do swojej szafy...pozdrawiam na fioletowo!:)

Atena pisze...

Ja lapie ta pozytywna energie od Ciebie.

Sliwki tez lubie.
Zdjeciami jestem zachwycona-piekne.
sciskam

MariaPar pisze...

Też co roku robię powidła śliwkowe. Dzisiaj natomiast prezentuję konfitury merchewkowe :-)
Pozdrawiam serdecznie

majowababcia pisze...

sliweczki miam miam,moze masz jakis fajny przepis na sliwki lub powidla dopier zaczynam przetwarzanie ,wczesniej nie mialam czasu.juz czuje zapach drozdzowki ze sliwka ,moj maz takie piecze.
pozdrawiam

atteo pisze...

A ja za śliwkami nie przepadam, ale na Twoich zdjęciach wyglądają tak apetycznie, ze chyba bym się skusiła:)

IVONNA pisze...

Śliwki uwielbiam w każdej postaci. Też kiedyś odchorowałam zbyt namiętną miłość do nich;)
Śliwkowy kolor w zwiększonej ilości mam zamiar tej jesieni wprowadzić do garderoby, zwłaszcza w dodatkach.
Pozdrawiam serdecznie:)

IVONNA pisze...

Ach zapomniałam zdjęcia zachwycające!
Buziaki:)

tabu pisze...

Uwielbiam śliwki..a powidła śliwkowe to najlepsze powidła na świecie.. oczywiście dla mnie.. tylko z tym fioletem.. chyba należę do nielicznych.. nie mam nic w kolorze fioletowym.. hm.. jakoś tak..chyba to jednak nie jest mój kolor..natomiast kolory oliwki i wszystkich odcieni brązu.. to moja szafa... kolory ziemi..

llooka pisze...

Od śliwek brzuch mnie już boli, ale i tak wcinam kolejną porcję;) Jeśli chodzi o powidła, to u mnie obowiązkowo co roku nowa porcja się smaży. Klimaty u Ciebie iście jesienne... Hi hi i te śliwki w balerinkach:))))

Ola_83 pisze...

Zaplanowałam na weekend ciasto śliwkowe:)
Bardzo mi się podobają Twoje aranżacje! zdjęcia super!

pozdrawiam!

ika pisze...

ale fajny, fioletowy post :)

Mazmika pisze...

Uwielbiam śliwki...i kolor śliwkowy :)
Piękne aranżacje!
Pozdrawiam

Apuni pisze...

Jeszcze nie jadłam śliwek w tym roku, a tu takiego smaka narobiłaś.

aagaa pisze...

Pięknie pokazałaś fioletowy kolor! Cudne zdjęcia!
Ja jeszcze nie robiłam w tym roku przetworów ze śliwek.Jakieś póżne te moje śliweczki!
Pozdrawiam

GUSIA pisze...

Uwielbiam wszystkie odcienie fioletu :o)
A Twoje dodatki są piękne
Śliwek niestety jeść nie mogę a szkoda bo bardzo je lubię!!!
Pozdrawiam Cię serdecznie

Jolanna pisze...

Witajcie babeczki,
dziękuję za ciepłe słowa.
Tak troszkę jesiennie się zrobiło, ale jeszcze lato u mnie zagości -obiecuję !

Ukłony dla Was.

Imoen pisze...

Śliczne śliwkowe aranżacje. Śliwki uwielbiam, także tych powideł to lekko zazdroszczę, ale może się zmobilizuję w tym roku i zrobię własne...

Pozdrawiam.

Zuzanna pisze...

Śliczne śliwki ;) Ja już śliwkowych powideł w tym roku spróbowałam ;) Nie mogłam się oprzeć.
Pozdrawiam

kalimonia pisze...

ja też bardzo lubię śliwki, zwłaszcza na surowo...dziś nawet jestem w pracy w śliwkowej bluzce z satyny.. :-)

asieja pisze...

cudowny jest ten słoiczek
a śliwkowy sezon taki pyszny

marikodzi pisze...

Konfitura mniam, ale twoje ciasto śliwkowe!!!! Też lubię śledzia ze śliwkami, i jeszcze schab ze śliwkami. Super zestawy śliwkowe!

blog niedzielny pisze...

och uwielbialam konfitury ktore robila moja mama,a robila je prawie caly dzien,a ja stalam przy garnku i wylizywalam co chwile,uwielbiam ciasto kruche ze sliwkami,ale niestey to co jest w sprzedarzy to tego nie mozna nazwac sliwkami oprocz koloru i wygladu sliwki to sama kwasota zjesc sie tego nie da,wiec po prostu nie kupuje :(

Nela pisze...

Ależ smaki! Szkoda tylko, że potem boli brzuszek;) Smażone powidła uważam za rarytas z górnej półki. Buziaki.

Dag-eSz pisze...

A ja jak byłam mała to wcinałam pod drzewem śliwki z mięsną wkładką ;) mama jak mnie zobaczyła, to się zdeka przeraziła ;) ale śliwki lubię, choć w tym roku jeszcze nie jadłam :/ ale nadrobię, a od roku kocham powidła śliwkowe! :)
P.S. V. jak nie jutro to na pewno w pon wyślę, dam znać - wybacz, ze musisz czekać, ale na prawdę nie miałam kiedy :/ buziole :*

Bea pisze...

Śliwki-TAK !!! Piękny post w tonacjach fioletu. Pozdrawiam i ciesz nadal moje oczy swoimi pomysłami Jolanno.

folkmyself pisze...

no i taki jesienny fiolet jest!

...ania z jezior.. pisze...

Umm.. śliweczki :)
Uwielbiam je również - od kilku dni ciągle dosmażam nową porcję powideł :)
Niestety takich naszych polskich, jak te na Twoim zdjęciu są dużą rzadkością :(
.. a Wiesz Jolu, pomimo tgo, iż bardzo lubię ten kolor w naturze - w moich dodatkach niekoniecznie :(
Pozdrawiam Cię cieplutko Jolu!

ps. super dożynki ;)

Atena pisze...

Kochana zapraszam do zabawy, szczegoly u mnie.
Pa