Obserwatorzy

piątek, 30 października 2009

Dlaczego święty jest uśmiechnięty?

Dlaczego święty jest uśmiechnięty?
Bo nie jest sobą ciągle zajęty!
Nie musi martwić się o fryzurę,
gdy widzi piękną , deszczową chmurę.

Nie traci czasu na pudrowanie
piegów brązowych,
 ... na odchudzanie.

Sypia spokojnie,
bo nie zazdrości
sąsiadom willi
i ... pomyślności.

Nie jest zawistny jak anakonda,
więc nie donosi i nie podgląda.

Kiedy się śmieje
- to zawsze ładnie
- bez stresu, czy to dobrze wypadnie.

Nie myśli ciągle, czy się podoba,
zatem nie bardzo nęci go moda.
Dlaczego jeszcze jest uśmiechnięty?

BO GO NIE DRAŻNIĄ CUDZE TALENTY !

Szczerze podziwia innych zalety
(jakaż to rzadka cecha, niestety ...)
Nie traci grosza na głupią prasę,
w piątki oddaje kotom kiełbasę.

Dlaczego święty jest uśmiechnięty?
Bo nie jest sobą ciągle zajęty.
Życzę Ci, młody mój  Przyjacielu
byś w życiu świętych napotkał wielu :)

 tekst Małgorzata Nawrocka

Co roku w te pierwsze listopadowe dni, kiedy złote liście w niemym tańcu opadają w dół powraca do mnie - ich zapach sprzed wielu lat ...

Stoję na grubym dywanie liści, przede mną morze zamglonych świateł świec, w dali otulone mgłą miasteczko.

 Czerwona łuna nad cmentarzem ogrzewa lekki wiatr.

Jest tak cicho, że słychać trzask płomieni....

I ten charakterystyczny zapach dymu i parafiny ....

uwielbiam do dziś



Nie mogłam się powstrzymać i maczałam paluchy (wszystkie ) w zniczach ... ot dziecinna zabawa.
Bardzo stary rodowód ma zwyczaj zapalania zniczy.
Ogień jest odwiecznym symbolem nieśmiertelności, a ogniska rozpalane dawno temu w dni zaduszne miały wskazać zmarłym drogę powrotną do innego świata oraz chronić żywych przed złymi duchami.


Wszyscy będziemy odwiedzać cmentarze i wspominać naszych zmarłych, bliskich i dalekich,  patrzeć z nostalgią na mogiły bezimienne i opuszczone.

 Pamiętajmy jednak, że...

Ten, kogo kochają, nigdy nie umiera.

He, who is loved, never dies.

Derjenige, den die Menschen lieben, bleibt ewig.

Celui qui est aime ne meurt jamais.

El que es querido por la gente nunca muere.



Życzę spokoju i sprzyjającej pogody na nadchodzące dni wspomnień i zadumy nad losem.
Jola


2 komentarze:

labarnerie pisze...

Pięknie napisane ... z przesłaniem ... z duszą ... z zadumą ... a wierszyk o świętym? życzę każdemu, żeby napotkał na swojej życiowej drodze jak najwięcej świętych ludzi ... a i sami też tacy bądźmy ... warto :)Śliczne zdjęcia ... ten kolaż z księgą, wisiorem ... cudo :) Pozdrawiam słonecznie dzisiaj :)

blog niedzielny pisze...

wspanialy wiersz :) piekne rzeczy pokazalas na tych zdjeciach :-)