Obserwatorzy

piątek, 15 stycznia 2010

Nowa stara donica

Jako zagorzała fanka powtórnego wykorzystywania rzeczy i przerabiania ich na "nowe" postanowiłam przemalować moją donicę.
Plastikowych donic nie lubię, używam jedynie jako wkładów do ceramicznych lub glinianych osłonek.
Ta była kiedyś na balkonie i rosła w niej tuja. Tuja już dawno wyrosła i została posadzona w ogrodzie szwagra :) a donica walała się gdzieś po piwnicy przestawiana z kąta w kąt - bo żal wyrzucić.
Ja raczej nic nie wyrzucam, a daję komuś komu akurat może się przydać. Tej nie dałam i tak sobie stała chyba z 4 lata. Przypomniałam sobie o niej niedawno i pomyślałam, że można z niej zrobić "cynkę".
Wszystko co cynkowe ma moje wielkie upodobanie. I tak oto z plastikowej donicy powstała pseudo cynkowa.







Donica była w kolorze ceglastym, pomalowałam najpierw szarą farbą , następnie przy pomocy gąbki nakładałam kolor biały.



Trochę wiosny w środku zimy :)





Pozdrawiam ciepło wszystkich, którzy do mnie zaglądają.

18 komentarzy:

blog niedzielny pisze...

efekt wyszedl swietny ,jakich farb uzywalas ,nigdy nie szprzyszlo mi do glowy zeby malowac plastikowe donice,ja rowniez ich nie lubie,na ogol kupuje gliniane proste w formie

Imoen pisze...

Jak ja tęsknię za taką wiosną! Za tymi kolorami. Piękne zdjęcia i świetny pomysł na plastikową doniczkę. Też ich nie znoszę.

Pozdrawiam.

IVONNA pisze...

Fajnie udało Ci się odmienić tą donicę. Też jestem ciekawa jakich farb użyłaś.
A wiosenna dekoracja urzekająca!
Również tęsknię do słońca i wiosennych kolorów.
Pozdrawiam.

aagaa pisze...

Joluś,wiem jak ta donica wyglądała wcześniej!Normalnie szok jak ją odmieniłaś!
Piękne zdjęcia i piękne soczyste kolory tulipanów!
Pozdrawiam wieczornie

czarna pisze...

Pomysł świetny,efekt jeszcze lepszy i jak powiało wiosną;)pozdrowienia

Apuni pisze...

Świetny pomysł. Wyszło super.
Rewelacyjne zdjęcia!!!

Małgośka pisze...

Piękna metamorfoza!Nie raz przemalowywałam donice,ale plastikowych nie próbowałam,nie sądziłam,że to realne:)Cudne fotki!
Pozdrawiam ciepło.

elisaday79 pisze...

Bardzo udana zmiana wizerunku donicy! Wyszło naprawdę ładnie i w życiu bym nie pomyślała, że to jest poprostu plastik! Słowo dają-nie wygląda!:-)

MariaPar pisze...

Pomysłowo ! Świetna konfrontacja stalowej bieli z kolorowymi tulipanami. Pozdrawiam

Mira pisze...

Uwaga sklepy ogrodniczo-budowlane!!! W najbliższym czasie da się zauważyć wzmożony ruch w okolicach półek z plastikiem. Ktoś rzucił cynk (!) jak z nich zrobić coś pięknego. Zalecane, zwiększenie zamówień u producentów... wreszcie ruszy sprzedaż! Sugestia - nie podnosić cen plastików... to może odstraszyć potencjalnych nabywców i znów będziecie narzekać na zastój ... ;)

agatab pisze...

Świetna donica, gratuluję pomysłu i efektu.
Pozdrawiam serdecznie.

Jolanna pisze...

Witajcie :)
Donicę spryskałam farbą DUPLI-Color
color spray Quality Paint w kolorze szarym, po wyschnięciu nakładałam białą farbę akrylową Śnieżka. Bieliłam za pomocą gąbki.
Należy lekko dociskać powierzchnię, gąbka powinna być lekko nasączona farbą. Potem można poprzecierać suchą gąbką.
Cieszę się, że pomysł przypadł Wam do gustu.
Pozdrawiam cieplutko

Jolanna pisze...

Miro - dziękuję za reklamę, ale się ubawiłam ...
Ach...chciałam jeszcze napisać, że tulipany są z plastiku :))Też nie lubię sztucznych kwiatów ale te mnie urzekły,kupiłam je w zeszłym roku i wyglądają naprawdę jak żywe.

Elle pisze...

A ja właśnie chciałam napisać, że prawdziwa wiosna już u Ciebie! Trudno uwierzyć, że tulipany nie są prawdziwe!! szok!
Pozdrawiam

nikusia pisze...

Świetny pomysł z tą donicą. Pozwól że odsprzedam mojej mamie która szuka ładnych metalowych dużych donic :) Wygląda jak stara donica, bardzo ładnie. A te tulipany!! Kocham tulipany. Ślicznie to wszystko zgrałaś :)
Pozdrawiam

PATI pisze...

DAŁAS CZADU KOCHANA EFEKT RZUCA NA KOLANA-NA TARSIE BY MI SIE TAKA DONICÓWA PRZYDAŁA KONIECZNIE POBIELANA A TE ORGINALNE DROGIE JAK DIABLI.CZADZIARSKO....TULIPASY EKSTRA TAK MYSLE ZE MOZE JA BYM COS TAKIEGO ZAPLIKOWAŁA W DOMU.WYRUSZAM W PONIEDZIALEK W POSZUKIWANIU CZEGOS CO MI WIOSNE POD DACH WNIESIE BO ZACZYNAM WARIOWAC DEPRESYJNIE.TO TWOICH TULIPASOW MI SIE MORDA SMIEJE CZYLI KWIATOW MI TRZEBA...POZDRAWIAM.PS.JUZ USUWAM Z PRZED NOSA WSZYSTKO CO ZIMOWE I SWIĄTECZNE NAWET SPIEWU PTAKOW POSZUKAŁAM I NA BLOG UPCHAŁAM..

Elisse pisze...

Donica wyszła ślicznie, ja tez od paru lat maluję wszystkie "sztuczne", ale te , które miałam kiedys, właśnie takie ładne, duże na nóżce...wywaliłam już dawno temu..oj głupia byłam...teraz chyba będę musiała kupić, bo taniej wychodzi niż metalowe:)
pozdrawiam serdecznie

z potrzeby wnętrza pisze...

...w świetle zasady pomysł jest najważniejszy-a tutaj jeszcze realizacja jest strzałem w dziesiątkę..Gratulacje!