Obserwatorzy

środa, 13 stycznia 2010

Pączki angielskie

Po powrocie z zimowego spaceru moim dzieciaczkom (zamiast na sankach zjeżdżają na dętkach i mają niesamowitą frajdę), najlepiej smakują słodkie pączki i gorąca herbatka.
To prosty przepis  (mojej mamy i babci ) na słodkości w moim wydaniu.

1 kostka twarogu 25 dag
40  dag mąki - 2 szklanki
10 dag cukru - 1/2 szklanki
2 całe jajka
proszek do pieczenia - 2 łyżeczki
2 krople cytryny
cukier waniliowy
8 łyżek oleju
6 łyżek mleka


Do smażenia używamy osobnego oleju :)

Wszystko do miski i wyrabiamy ciasto. Najpierw ser ugniatam widelcem i dodaję wszystkie pozostałe składniki. Wyrabiam ręcznie :) Ciasto rozwałkować i wycinać szklanką kółka, środek wycinam kapslem od napojów, próbowalam kieliszkiem, ale potem wychodzą za cieńkie oponki więc wolę kapsle :))
Smażę na oleju w małym rondelku, wrzucam po 4 szt. i obracam widelcem. Rumienię na bursztynowy kolor i wyciągam na papier w celu odsączenia z oleju. Na koniec posypuję cukrem pudrem.
Polecam bo szybciutko się robi i moim łasuchom bardzo smakują.


Z powycinanych kapslem małych kułeczek robię kulki i też smażę.




Pozdrawiam ciepło wszystkich gości.
Jola


21 komentarzy:

Mira pisze...

Witaj Jolu! Moje dzieci uwielbiają te pączki od kiedy poznały ich smak w przedszkolu (tak, tak, paniom się czasem chciało...). U nas nazywamy je oponkami, dawno ich nie robiłam. Dobrze, że podałaś przepis, może dziś zaskoczę rodzinkę słodkim podwieczorkiem. Pozdrawiam ciepło.

deZeal pisze...

Wyglądają mniamuśnie. Niestety u mnie twarogu niet, więc dzisiaj nie będzie pączusiów :((
Pozdrawiam cieplutko

MariaPar pisze...

Przywowałaś smaki z dzieciństwa ! Pozdrawiam cieplutko

Ita pisze...

Przepis wart grzechu łakomstwa ,chętnie skorzystam z przepisu .Tak sobie nadrabiam zaległości na Twoim Blogu i chciałam pogratulować Tylu wyróżnień którymi zostałaś obdarowana i przy okazji serdecznie podziękować za pamięć o mnie.
Twoje lodowe lampiony powaliły mnie na kolana ...coś pięknego,świetny pomysł.
Pozdrawiam cieplutko.

Kamila pisze...

A za mną dziś, cały dzień pączki serowe chodzą -takie jak robiła moja babcia.I jeszcze ten post....

Motywacja taka ,że chyba poświęcę wieczór i zaszaleje w kuchni.
Słodkie buziaki przesyłam ;*

kasandra pisze...

Uhm ... pychotka, u mnie na te rarytasy mówi się oponki .... przepyszne są ...

labarnerie pisze...

Mniam, mniam ... znam ten przepis ... serowe oponki - faktycznie pychota. U mnie dzisiaj po szaleństwach na śniegu ciasto marchewkowe i gorące kakao. Może pokażę :) ... jeśli jeszcze jakiś kawałek się ostał :)
Joluś dostałam od Ciebie wspaniałe wyróżnienie ... już dziękowałam, wiem, ale ja też chciałabym Ci je darować ... ogromnie lubię do Ciebie zaglądać, więc nie mogłam pominąć twojego bloga przyznając te wyróżnienia :) Buziolki dla Ciebie i dzieciaczków :)))

blog niedzielny pisze...

musze wyprobowac ;) kiedys kupowalam je pod nazwa krazkow francuskich

Apuni pisze...

Na pewno wypróbuję twój przepis bo jak patrzę na te zdjęcia to aż ślinka leci.

Imoen pisze...

Ja chyba inne miałam dzieciństwo, bo nigdy nie jadłam takich serowych "oponek". Ale wyglądają tak smaczniutko i pracy z nimi tak niewiele, że na pewno wypróbuję. Dzięki za przepis.

Pozdrawiam serdecznie.

aagaa pisze...

Te pączusie u nas też nazywamy oponkami.Moja babcia jest mistrzynią w ich pieczeniu.Zawsze wolałam serowe oponki w jej wykonaniu niż zwykłe pączki.
Mam podobny przepis .Dawno nie piekłam.Dzięki,że mi o nich przypomniałaś!
Pozdrawiam

Mili pisze...

Przepysznie u Ciebie - ja walcże właśnei z takimi pokusami.

Nie miałam chyba okazji podziękowąć Tobie za wyróżnienie wić tym samym czynię to teraz. Bardzo mi miło :)

pozdrawiam Dorota

Małgośka pisze...

Znam całkiem podobny przepis:-)ale mi smaku narobiłaś.
Pozdrawiam ciepło.

ALEXA pisze...

Joluś, też znam ten przepis, tylko pod nazwą pączki serowe. I też na końcu smażę pozostałe "groszki" :)
Kurcze, aż mi ślinka leci, bo je uwielbiam, a dość dawno robiłam :)
Dzięki kochana za przypomnienie :*

marikodzi pisze...

Super przepis, napewno go wykorzystam, bo przepadam za pączkami angielskimi (a nigdy nie robiłam ich), choć próbuję się odchudzić ;)
Cudnie wymyślilaś te lodowe lampiony, coś fantastycznego!

Mira pisze...

Właśnie skończyłam smażyć :))) Oprócz kółek i kulek zrobiłyśmy jeszcze "gwiazdki" z tego co pomiędzy, bo już mi się nie chciało gnieść po raz kolejny. I te właśnie niekształtne znikają najszybciej, jak to niewiele trzeba, żeby dzieci były szczęśliwe!

Magdalena pisze...

...Pychotka te twoje paczusie! musze sprobowac...tylko problem bede miala z bialym serkiem bo tu takiego naszego nie ma...mozna zrobic bez albo czyms zastapic?
Dziekuje ci serdecznie za wyroznienie ...widzialam i chcialam tylko poczekac troszeczke by przekazac je dalej...
Pozdrawiam
Magdalena/Color Sepia

Jolanna pisze...

Nawet się nie spodziewałam takiego odzewu na pączusie.
Tyle ciepłych listów do mnie przyszło, a nawet zdjęcia "oponek"
DeZeal ,Magdaleno
myślę, że można twaróg zastąpić jakimś serkiem homogenizowanym może być waniliowy np.Danon tylko dać więcej mąki no i serki Danon 2szt. tak żeby gramy się zgadzały :)

Betsy Petsy pisze...

Znam te pączusie u nas zwą sie Oponki :) dawno nie robiłam, dziękuję za przypomnienie :)

Moje dziewczyny zjeżdząją na workach zamiast na sankach :))

Pięknie TU u Ciebie. Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Super przepis!!!!! ale tylko jedno mnie zastanawia- czy ten olej dodajemy do ciasta, czy używamy go do smażenia? Pozdrawiam cieplutko

Jolanna pisze...

Anonimowy
Olej dodajemy do ciasta :)
Do smażenia używamy osobno. Zaraz dopiszę w opisie :) słuszna uwaga !
Pozdrawiam.