Obserwatorzy

niedziela, 3 lutego 2013

Sweter do recyklingu

Dziś znowu pada śnieg, oprószył całą połać lasu, płoty, dachy i kominy. W taką pogodę najlepiej przykryć się ciepłym pledem, wtulić w ciepłą poduchę i zatopić w dobrej lekturze. Aranżację pomarańczowej lampy pokażę wkrótce, moja Alicja właśnie przeziębiona i leży w łóżeczku więc nie będziemy jej przeszkadzać. Nawiązując do tytułu posta to podczas ostatnich  łowów w SH (second hand ) wytropiłam kilka ciepłych swetrów / motyw przewodni duże sploty / z myślą o tym aby je przerobić na poszewki. Takie ciepłe otulacze  widziałam na wielu blogach, jako, że sama nie potrafię dziergać na drutach znalazłam tą alternatywę. Szyłam od ręki bo maszyny nie posiadam, ale ten materiał jest wdzięczny do szycia ręcznego :))) Z pozostałości - czyli rękawów - zrobiłam pokrowiec na abażur.




Jak widać blat taboretu też maznęłam na błękit / pozostało mi ciut farby  po przemalowaniu szafki /
Poduchy i lampa docelowo wylądowały w gościnnym ... tylko ktoś ciekawski wchodzi mi w kadr :)


Lubię te odcienie grafitów i szarości, nawet malując domki te kolory ciągle do mnie wracają jak bumerang.
Pewnie na wiosnę wskoczę w pastelowe, cukierkowe odcienie, ale teraz stawiam GREY.



Uśmiechy i ciepełko posyłam 
:)))

42 komentarze:

nabiegunachArt pisze...

Ach, gdybym tak w łapki dostały taki cudny sweter w warkocze... :)
Jest pięknie, Pozdrawiam :)

tabu pisze...

o rany u Ciebie padał śnieg.. u nas dzisiaj słonecznie i prawie wiosennie..miałam nadzieje, że już zima nie wróci.. Pomysł na drugie życie swetrów - tym bardziej uzasadnione i absolutnie rewelacyjne:) pozdrawiam

Catherine pisze...

Śliczne ostatnie zdjęcie :)
Buźka !

entomka pisze...

Dla mnie druty to też czarna magia, świetnie z tymi swetrami odmieniłaś troszkę dodatki w domu :-)
Podoba mi się zwłaszcza abażur :-)

oh-my-home pisze...

Dobry pomysł z tymi swetrami, fajnie wygląda ten abażur :) Ujęcia z kotkiem śliczne!
pozdrawiam
marta

Scraperka pisze...

genialne!!! :))) ten klosz na lampę jest obłędny:) uwielbiam takie grube swetry... no i kociak kochany... mrau:)))
dobrej niedzieli

Jolanna pisze...

No właśnie zima wróciła i temperatura spadła poniżej zera.
Ubrałam ciepło naszą skórzaną sofę, zwłaszcza ze względu na kota - ostre pazury zniszczyłyby tapicerkę.
Troszkę trwało aby ustrzelić taki sweterek, ale kto szuka w końcu znajduje :)

SPOSÓB NA WYKONANIE ABAŻURA:
odcięty rękaw większego swetra naciągamy na abażur - podklejamy górę i dół klejem w pistolecie.
Czas wykonania 10 min.
GOTOWE

Łatwo można odkleić i wymienić na nową otoczkę :)
POLECAM

Ciepło pozdrawiam

Myszka pisze...

Ja kocham szarości wszelakie - jak to myszka:)

Staniszka pisze...

Piękne wyszły te poduchy, a abażur normalnie "wymiata" :-) Niestety ja też nie mam zdolności do robótek na drutach, a takie gotowe warkocze to świetne rozwiązanie :-) pozdrawiam

OLQA pisze...

Piękne i pomysłowe a przeszkadzacz najmilejszy:)

Avrea pisze...

świetne te Twoje domki , a poduchę sama mam w planie ;)))
fajnie wyszedł abażur :))

kasia pisze...

Joluś aż ciepełko bije z ekranu:)Pomysłowa i twórcza z Ciebie kobietka:)I te domki-nawet nie wiesz jak cieszą moje oko:)Serdeczności!

Elle pisze...

Ależ cudnie wyglądają te sweterkowe poduchy! :)

jerzy_nka pisze...

Podoba mi się abażurek niezmiernie!

kasica53 pisze...

Bossski ten rudzielec! A pomysł i wykonanie abażura - fantastyczny :)

coco.nut pisze...

cudne wszystko!!!

ja się przymierzałam do takich poduszek, ale boję się, ze będą się pruć... cz możesz powiedzieć, jak je zeszywałaś i jak są wykończone?

hanuszka pisze...

Ja też zbieram swetry na takie poduchy, Twoje są świetne. Pozdrawiam.

Dag-eSz pisze...

Boooooskie!!!!! muszę się obejrzeć za takimi swetrami w sh ;) pamiętam jak Ita pokazywała i oklejała kartony ;) a ja też nie umiem na drutach więc to świetna alternatywa no i kocham warkoczykowe motywy we wnętrzach! takie zimowe iiii cudne no! :)

Widzę, ze macie nowego mieszkańca, rudy kotek jest obłedny!!! choc ja nie kociara, ale ten to mi się podoba - głaski dla niego :>

I dla Ciebie dużo słoneczka i uśmiechu :*

Jolanna pisze...

Kochane dziękuję za pochwały :))
Potrzeba matką wynalazków jak to mówią.
Coco - Wykorzystałam gotowy tunel swetra bo były dosyć szerokie i długie, zszywałam tylko brzegi /po odcięciu rękawów / myślę, że się nie poprują bo gęsto je obszyłam - taki ręczny owerlok hi hi
Ta mniejsza grafitowa ma zakładkę do wkładania poduszki, białą natomiast zszyłam na amen - będzie się prała w całości :)

Dagmarko - no właśnie te pudełka u Ity zachwyciły mnie bardzo, ale to już wyższa szkoła jazdy z szyciem jak dla mnie ;) hmmm... mówisz, że oklejała - muszę tam zerknąć !
Kotek to mój pocieszyciel na smutki bo ostatnio sporo się u nas dzieje

Serdeczności dla Wszystkich :)

Marta pisze...

Piękne poduchy i abażurek wyczarowałaś!ja też na takie swetry poluję,ale jeszcze ich nie znalazłam,
choć się nie poddaję:)
pozdrawiam i odganiaj te smutki czym prędzej!

searcherofthebeauty pisze...

cudo!a poza tym boski blog!będę obserwować:)

Jolanna pisze...

No właśnie troszkę trwało aż upolowałam takie warkocze :)))a będę polowała dalej
A smutki nie odejdą tak prędko - życie czasem bywa bardzo brutalne

Witam nowych podglądaczy - miło mi bardzo.

Uściski

Marta pisze...

Wiem Joasiu,ale przesyłam ciepłe myśli,mam nadzieje,że idzie ku dobremu!

molucha pisze...

Wspaniale to wykonałaś, jestem zachwycona, abażur jest cudowny. Jestem na prawdę zachwycona.
Powiedz mi kochanie czy mogłabyś zrobić dla mnie taki domek?
Zauroczyły mnie te domki i ta kolorystyka.
Pozdrawiam M.

Jolanna pisze...

Molucha - Napisz do mnie na maila :)
Pozdrawiam

Meble pisze...

Zdjęcia super , pomysł wspaniały ale ten kociak na tym zdjęciu jest taki słodziutki. Gorąco Pozdrawiam.

ISHQuuu pisze...

Pomysł z abażurem świetny! :)
Serdecznie pozdrawiam
I.

Radziejowe Zacisze pisze...

Poduchy wyszły świetnie:) i jak zachęcają do wypoczynku na kanapie:)
Abażur też prezentuje się rewelacyjnie. Pozdrawiam cieplutko. Ania

mamjakty pisze...

Świetny pomysł! a ja patrząc na ciuszki do oddania wydziergałam poszewkę na poduchę...

PATI pisze...

cudnie wyszło:)pozdrawaim

venus-meble-eu pisze...

można się zakochać !

marikodzi pisze...

Cudne, przecudne!!! Chyba znów zmałpuję, bo marzą mi się jakieś nowe poszewki na poduchy a te są boskie!
Abażur też ekstra - na to bym nie wpadła! pokaż jak wygląda zaświecona!

Cathe pisze...

Świetna ta lampka! Ależ pomysł..
Widzę malucha-rudziaka. Jak mu na imię? Czy to maine coon? Fajnie tak z kociakiem w domu..Mój też uwielbia wchodzić w kadr, zupełnie jak Narcyzki;)
Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za odwiedziny
Kasia

Jolanna pisze...

Dziękuję za tyle ciepłych słów :))
Pomysł na lampę jak najbardziej do wykorzystania !!!!
Hi hi koteczek naprawdę słodziutki - to moja nowa miłość - ile razy ja go wycałuję w ciągu dnia :))))
Kasiu - tak to Maine coon - wyrośnie nam na giganta ;) nazywa się GANGSTER

Pozdrawiam cieplutko

Gabriudou pisze...

Pięknie.

Magdalena pisze...

Świetny pomysł :)

skok.na.szafe@gmail.com pisze...

Poduchy i abażur cudne ! Ewa

juta pisze...

Poduchy podobają mi się bardzo.Ale abażur to mistrzostwo świata.
Domki śliczne.
Kot widać jak bardzo jest zainteresowany, tym co się wokół niego dzieje:))
Pozdrawiam serdecznie.

athA pisze...

Piękna lampka, poduszki. Wspaniałe pomysły.

szalir pisze...

Super pomysł z abażurem , poduszki juz widziałam ale abażur to nowość wygląda super :) pozdrawiam ciepło Agata

Paulina L pisze...

Ślicznie, szczególnie z kotkiem.
Pozdrawiam i zapraszam do siebie

Aleksandra Jakubowska pisze...

Przepieknie poduszki i piekny abazurek.Rewelacyjnie sie one komponują....ja tez zbieram swetry na razie;):):)